Do zobaczenia w niebie.
Najpierw zajmiemy się istotą dzisiejszego tekstu biblijnego, a później rozważymy już, co to są te mieszkania dla nas przygotowane. W domu mego Ojca jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Teraz idę tam, aby przygotować wam miejsce. Tak Pan Jezus zwraca się do apostołów.
Do zobaczenia w niebie. To jest cytat ze świadectwa jednego ze znanych mi księży wikariuszy tutaj z sąsiedniej parafii. Miał spotkanie dla młodzieży i dał też takie osobiste świadectwo swojej wizyty u jednej z chorych. To nie była typowa wizyta, jak chodzimy co miesiąc do starszych, schorowanych parafian, gdzie już te choroby są, że tak powiem, adekwatne do wieku, ale udał się do nastoletniej dziewczyny, może nawet młodszej, dokładnie nie pamiętam, jak to ujął, ale chorej, śmiertelnie chorej, terminalnie chorej, tuż przed śmiercią.
Nie dziwię się, bo miał dylemat, co on może teraz takiej młodej, nastoletniej osobie powiedzieć, która za miesiąc, może wcześniej już, odejdzie z tego świata. Mówił, że coś tam powiedział, rozmawiali, wyspowiadała się, ale najistotniejsze jest to zakończenie. Gdy odchodził, powiedziała: „Do zobaczenia w niebie”. Czyż to nie jest piękne? Ta głęboka wiara młodego człowieka, który ma tę świadomość nieuchronności swojego przejścia do rzeczywistości niebiańskiej, ale zarazem chciałby w tej rzeczywistości widzieć swoich bliskich, widzieć także tego księdza.
Teraz przejdźmy już konkretnie do tych mieszkań. Współczesne tłumaczenia polskie biblijne mówią o mieszkaniach. Porównałem w innych – wszędzie jest to samo, natomiast ciekawe są tłumaczenia angielskie. Dawniej tłumaczono jako „pałace”. Tak sobie to wyobrażano, że tam czekają na nas pałace niebiańskie, bo wtedy łatwiej to sobie człowiek wyobrażał. Współcześnie raczej tłumaczy się to jako przestrzeń, miejsce spotkania.
Tutaj się dziwiłem, ale w sumie jednak to ma sens, zwłaszcza w tym kontekście amerykańskim, bo tam ludzie mają te swoje wielkie wille. W Polsce też niektórzy mają piękne domy. Teraz mówimy: „czeka na ciebie mieszkań wiele”. I ktoś, załóżmy lekarz, studiował, żył w akademiku, ma to wyobrażenie jakiegoś pokoiku, a teraz ma wielki dom, potężny. I ktoś mu mówi: „czeka mieszkań wiele”. I on teraz sobie myśli: mam iść do bloku, gdzieś w mieszkaniu mieszkać? Nie, tutaj zupełnie nie chodzi o taki sens „mieszkań wiele”.
Chodzi o – jeśli weźmiemy z greki ten wyraz – pewne zamieszkanie, miejsce spotkania, analogicznie do tego, jak Bóg zamieszkuje w nas. Wierzymy przecież, że przez przyjęcie Komunii Świętej, przez stan łaski uświęcającej, Bóg rzeczywiście w nas zamieszkuje, że jest obecny, że Duch Święty działa w nas, że przebywa w nas. I analogicznie my będziemy mieli miejsce zamieszkania, czyli my zamieszkamy w Bogu. Będziemy mieć z Nim relację. To będzie nie tyle mieszkanie w sensie fizycznym, wyobrażenia naszego mieszkania gdzieś, zwłaszcza w bloku, ale miejsce zamieszkania w Bogu.
To jest jedna rzecz. A druga – to tłumaczenie mówi też, że jest to stałe miejsce, docelowe, byśmy powiedzieli miejsce. Można użyć analogii do naszych podróży. Gdzieś zmierzamy, czy jak idzie pielgrzymka piesza, nocujemy w różnych miejscach – w szkołach, w świetlicach, w remizach OSP czasami się nocuje – ale dochodzimy do miejsca docelowego, na Jasną Górę, do Częstochowy, i tam najczęściej jest dom pielgrzyma jako ten ostatni nocleg. Czy gdy jedziemy w podróż, po drodze śpimy w różnych hotelach, a miejsce docelowe jest tym ostatnim.
Tak samo nasze życie – mamy wiele różnych etapów, ale naszym miejscem docelowym jest to miejsce zamieszkania z Panem Bogiem. Oczywiście nie chodzi o to, żeby teraz zacisnąć zęby, przemęczyć się na tym łez padole i kiedyś osiągnąć to miejsce. Ta podróż też powinna być w Bogu, w jedności z Bogiem, powinna dawać radość, satysfakcję bycia z Nim już tu, na ziemi.
Zatem pamiętajmy, żeby starać się korzystać z tego życia, z tego czasu tu na ziemi. Miejsce docelowe będzie pełne, ale i ta podróż nie musi być tylko cierpieniem. Warto przeżywać ją dobrze, w jedności z Bogiem, w czystości serca, tak aby gdy spotkamy się w domu Ojca, gdzie mieszkań wiele, móc trwać w pełnej relacji z Nim.
Więc do zobaczenia w niebie.