Rozmiar tekstu:

Środa, Święto św. Katarzyny ze Sieny, dziewicy i doktora Kościoła, patronki Europy

Mt 11, 25-30

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie".
Prostaczkowie - czy Jezus nas obraził?

Rozważanie do Ewangelii w formie audio.

Prostaczkowie - czy Jezus nas obraził?

Rozważanie z:

Mamy dzisiaj piękną Ewangelię, która pokazuje, co to znaczy słuchać Pana Jezusa, ale zarazem też wskazuje na pewne problemy z językiem współczesnych tłumaczeń biblijnych.

Zobaczmy, Pan Jezus mówi: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, objawiłeś je prostaczkom”. Pan Jezus nazywa nas, którzy chcemy słuchać słowa Bożego i którzy chcemy słuchać nauczania Jezusa. Biblia Tysiąclecia, najpopularniejszy przekład tradycyjny, mówi właśnie o prostaczkach. Ale jeśli zerkniemy do słownika języka polskiego, to niestety nie pozostawia suchej nitki na tym słowie. „Prostaczek” pokazuje, że to jest zdrobnienie od słowa „prostak”, czyli najczęściej słowo używane pogardliwie.

I teraz zobaczmy: ktoś, kto nie zna języka religijnego, nieraz słyszy od ludzi z zewnątrz, że o, ci tam chodzą do kościoła, to są tacy prości ludzie, prostacy tam, a ja to głębiej myślę, analizuję, poznaję świat, a ci tam to jest po prostu prosty lud. I tak ludzie nam niestety często w jakiś sposób ubliżają.

Teraz ktoś przychodzi do kościoła i słyszy, że Pan Jezus objawia wszystko prostaczkom. Może być jeszcze po raz kolejny obrażony, bo się zastanawia: jak to, to Pan Jezus mnie też nazywa człowiekiem naiwnym, prostym? Nie. To jest po prostu kwestia tłumaczeń.

To była Biblia Tysiąclecia. Tradycyjnie – ona w komentarzu, tu trzeba w imię sprawiedliwości powiedzieć – tłumaczy: Jezus objawia to uczniom dobrze usposobionym. Czyli to była Biblia Tysiąclecia.

Mamy Biblię Jerozolimską. Jak tu zostało to określone? Tutaj mamy: „objawiłeś się prostaczkom”, ale komentarz podaje: objawienie prostaczkom, czyli najmniejszym uczniom.

I teraz jeszcze dwa tłumaczenia biblijne, a za chwilę objaśnię to słowo z greki, co oznacza. Tutaj mamy najnowsze tłumaczenie – Edycja Świętego Pawła. Zakryłeś to przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś tym, którzy są jak małe dzieci. To jest najnowsze tłumaczenie, Edycja Świętego Pawła, czyli już nie używa słowa „prostaczek”, ale „małe dzieci”. Blisko to jest oryginału greckiego.

Ale jeszcze jedno tłumaczenie – Wydawnictwo Świętego Wojciecha, Pismo Święte. Tutaj zobaczmy: całkowicie inaczej. Już nie ma „prostaczka”, ale jest podane: „zakryłeś to przed mądrymi i uczonymi, a objawiłeś ludziom prostym”. To już nie ma wprost „prostaczek”, ale „człowiek prosty” raczej nie ma takiego negatywnego odniesienia, bo chodzi o człowieka – i tu dochodzimy do sedna – o człowieka dobrze nastawionego, prostego w sensie niezawikłanego, niezagmatwanego, człowieka bez podstępu. Czyli to by było najbliżej rozumienia języka polskiego.

Ale teraz sama greka. Sama greka tutaj mówi o dziecku, czyli to tłumaczenie byłoby najbliższe. Tylko tu nie chodzi o dziecko starsze – w szerszym rozumieniu tak – ale generalnie o dzieci takie najmłodsze, jeszcze najbardziej ufne. I w tym kierunku możemy pójść.

Czyli Pan Jezus mówi: objawiam prostaczkom, czyli tym ludziom ufnym. Macie pewnie dzieci czy wnuki, ja uczę w szkole i te młodsze dzieci – naprawdę nauczyciel im coś obieca i one wierzą w to, ufają, że tak będzie. Czy rodzic coś obieca dziecku, czasami tak po prostu powie jakieś słowo, a dziecko to zapamięta i wierzy, ufa temu dorosłemu. I to jest to bycie tym prostaczkiem, czyli mieć takie dziecięce zaufanie, a dodatkowo też to tłumaczenie „ludziom prostym”.

Tutaj akurat odniosę się dzisiaj do świętego Hieronima. On mówi, że prostaczkowie to ludzie, którzy przyjmują słowo bez uprzedzeń. To jest piękna myśl. Zobaczmy: tak jak dziecko – to, co mówi dorosły, ono przyjmuje często bez uprzedzeń. Tak dorosły powiedział, tak będzie. Ale później, im człowiek jest starszy, tym bardziej się uczy kombinowania, cwaniakowania i my, dorośli ludzie, bardzo często mamy już te uprzedzenia. Spotykamy się z kimś i zanim on w ogóle się odezwie, zanim coś powie, już jest jakaś zbudowana fasada różnych uprzedzeń i to, co on mówi, musi przejść przez te filtry: dlaczego on to mówi, a czemu to powiedział, a czemu akurat o to pytał. I tak to niestety funkcjonuje w relacjach ludzi dorosłych.

Pan Jezus wzywa: jeśli chcesz słuchać autentycznie słowa Bożego, to bądź otwarty, bez uprzedzeń. Postaraj się pomyśleć, co Pan Jezus chce tobie powiedzieć przez dany tekst biblijny, przez nauczanie Kościoła. Jak Pan Jezus chce oświetlić twoje życie?

Niech ten tekst będzie dla nas taką zachętą, żebyśmy byli tymi prostaczkami, w sensie bez jakiegoś drugiego dna, zawikłania, oskarżania – nie daj Boże – Boga. Czasami niektórzy tak mówią: „Kościół tak mnie tu gdzieś kieruje, ale na pewno musi być drugie dno, bo chcą moje pieniądze wykorzystać, mój czas, żebym coś poświęcił”. Pan Jezus przychodzi z czystymi intencjami, chce, żebyś wsłuchiwał się w słowo Boże, które ciebie poprowadzi.

I ciąg dalszy dzisiejszego tekstu. Pan Jezus mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście”. Przyznam, że przeglądałem moje archiwalne teksty i mam tekst z 2014 roku, to jest dwanaście lat temu. To była moja druga parafia – już nie będę konkretnie mówił jaka – ale jak sobie przeczytałem ten tekst, to pomyślałem: naprawdę wtedy musiałem dostać w kość.

Bo generalnie przesłanie jest takie, że młody ksiądz wychodzi z ideałami, chce coś robić, ma jakieś pomysły i rzeczywiście pierwsza parafia, pierwsze trzy lata to był piękny czas takiego działania. Ale później człowiek zderza się czasami z rzeczywistością parafialną, która jest różna i gdzieś to wszystko osiada, opada.

Módlmy się też o taką gorliwość dla nas, żebyśmy się nie poddawali w tych momentach trudnych, potrafili przychodzić do Jezusa o pomoc i pokrzepienie.


Halacha – brzemię przymusu, czy wyraz miłości? (Rozważanie z 10 grudnia 2025)

Mówią „życie cię nauczy”. Dostałeś w kość, przyjdź do Jezusa po siły aby cię pokrzepił.

Nagranie wideo do tego rozważania jest publikowane dopiero w dniu, którego dotyczy.

Co dalej?