Dzisiaj Niedziela Dobrego Pasterza i piękny tekst o pasterzu. Pan Jezus mówi, że kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, lecz innym sposobem, jest złodziejem i przestępcą. Natomiast ten, kto wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Jemu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu. Te, które należą do niego, woła po imieniu i wyprowadza. Gdy wyprowadzi wszystkie swoje owce, idzie przed nimi, a one idą za nim, gdyż rozpoznają jego głos.
Naprawdę piękny fragment, pokazujący tę więź pasterza ze swoimi owcami. Tutaj nie każdy musi się znać na wypasie owiec, więc tylko zobrazuję, jak to wyglądało za czasów Jezusa. Pasterze wychodzili na łąki, gdzieś na jakieś hale i wypasali swoje owce, ale na noc zapędzano je do zagród. Każdy pasterz swoje stado zapędzał do wspólnej zagrody i tam właśnie był ten odźwierny, czyli stróż, który na noc zostawał i pilnował wejścia do tej zagrody. Natomiast pasterze mogli się położyć na zasłużony odpoczynek. Rano przychodzili, odbierali swoje stada, wołali te owce po imieniu. Czytałem, że jest to możliwe, że owce są w stanie rozpoznać głos swojego pasterza, pójść za nim. Oni pewnie znali też te swoje owce.
Zresztą rozmawialiśmy na kręgu biblijnym, że tutaj u nas też swego czasu był taki zwyczaj, że gospodarze dawali swoje krowy jednemu człowiekowi, który je wyprowadzał na łąki, później je przyprowadzał z powrotem i jakoś każdy potrafił rozpoznać swoje krowy. Rzeczywiście to nie jest analogiczny przykład, bo z owcami jest łatwiej, że te owieczki naprawdę znają głos swojego pasterza.
To jest ten pierwszy punkt. Dzisiaj, rozważając to słowo, możemy właśnie poczuć się jako ci, którzy znają głos swojego pasterza i idą za nim. Natomiast ten tekst byłby taki piękny, pogodny, dla nas budujący, ale niestety ma też drugie dno. Bo Pan Jezus, mówiąc o pasterzach i o tych złodziejach, przestępcach, trochę też odnosi się do uczonych w Piśmie i faryzeuszy, bo dzieje się to wszystko po uzdrowieniu niewidomego.
Uleczenie niewidomego od urodzenia to był rozdział dziewiąty, tu mamy dziesiąty. Ten wcześniejszy rozdział pokazywał konkretną sytuację tych złych pasterzy, którzy traktowali swoje owce z pogardą, którzy – widzimy to w tej historii – nie mieli żadnej miłości ani do tego człowieka, ani do jego rodziców, ani do całego wydarzenia. Dodatkowo komentarze biblijne podają, że Pan Jezus odnosił się do Księgi Ezechiela, rozdział 34, i do Księgi Jeremiasza, rozdział 23, gdzie są całe fragmenty opisujące złych pasterzy, jak Pan Bóg upomina tych, którzy stali na czele narodu wybranego, że w pewnym momencie zaczęli paść samych siebie, dbać tylko o siebie, nie szukali owiec skrzywdzonych, a wręcz przeciwnie – jeszcze te chore dodatkowo gnębili. Ważny był zysk z tych owiec.
To na pewno zabolało przełożonych świątyni. Gdy czytamy tę Ewangelię dzisiaj, w tak zwaną Niedzielę Dobrego Pasterza, kiedy w Kościele modlimy się o nowe i święte powołania do służby kapłańskiej, może to także zaboleć współczesnych pasterzy Kościoła katolickiego – tych, którzy gdzieś, może tak być, choć mam nadzieję, że niezbyt często, zaczynają traktować parafię czy swoją wspólnotę jako swój folwark, a nie daj Boże jeszcze z pogardą, gdzie te owce mają być źródłem zysku, gdzie są traktowane z góry.
Dlatego w tę Niedzielę Dobrego Pasterza przypominamy dobry przykład Jezusa pasterza, żeby zobaczyć, że pasterz jest po to, aby owce znały go po imieniu, żeby same za nim poszły, bo za obcym nie pójdą, lecz uciekną od niego, bo nie znają głosu obcych. Po to jest ten pasterz, żeby dał się poznać, żeby poznał te owce i żeby dzięki temu pociągać je do Pana Boga.
I ostatni wątek. Dalej Pan Jezus mówi: „Ja jestem bramą”. Siebie konkretnie określa jako bramę owiec. To jest też odniesienie do Psalmu 118. Może kojarzymy taką pieśń, czasami pojawia się na liturgii czy na czuwaniach: „Oto jest brama Pana”. Nawiązuje ona właśnie do tego psalmu, ukazując, że Jezus jest ostatecznie tą bramą, przez którą idziemy do nieba.
Niech więc ta dzisiejsza Ewangelia będzie dla nas po pierwsze przypomnieniem, że jesteśmy tymi owcami w dobrych rękach, abyśmy słuchali głosu Jezusa, poznawali Go i potrafili iść za Nim. Po drugie, jeśli jest Niedziela Dobrego Pasterza, pomódlmy się o dobrych pasterzy, aby potrafili czuwać nad wspólnotą, a także o nowe powołania do służby kapłańskiej. I po trzecie, zapamiętajmy, że Chrystus jest tą bramą, przez którą idziemy ku zbawieniu.