Jak to było „ten teges”: Maryja z Józefem czy z Duchem Świętym Jezus się począł? Takie pytanie zadała mi uczennica z jednej ze starszych klas, która pewnie już się dowiedziała, skąd się dzieci biorą, więc jak najbardziej słusznie pyta.
My w Kościele wierzymy w dziewicze poczęcie. To jest fundament, jeden z fundamentów naszej wiary. Co tydzień w niedzielę, podczas wyznania wiary, mówimy: „i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”. To jest wyznanie Credo nicejsko-konstantynopolitańskie.
Jeśli ktoś w to nie wierzy czy zaprzecza, to wchodzi w herezję. Była taka herezja — adopcjonizm — gdzie uważano, że Jezus był tylko człowiekiem, synem Józefa i Maryi, i w pewnym momencie został adoptowany przez Pana Boga do rzeczy większych. To jest herezja, to jest niezgodne z nauczaniem Kościoła.
Na płaszczyźnie filozofii jest racjonalizm. Wielu też próbuje mówić, że to było zwykłe poczęcie, że to był zwykły człowiek. Racjonalizm jest niezgodny z nauczaniem Kościoła, bo to jest nurt filozoficzny mówiący, że nie ma Boga, czyli nie można na płaszczyźnie nadprzyrodzonej tłumaczyć tej rzeczywistości.
A my — Kościół — nie tłumaczymy tego naukowo, tylko przechodzimy na płaszczyznę wiary, na płaszczyznę nadprzyrodzoną. Jeśli istnieje Bóg wszechmogący, to miał prawo raz w historii złamać podstawowe zasady i w ten sposób narodził się Pan Jezus.
Jak czytamy w Piśmie Świętym:
Ewangelia Łukasza (Łk 1,37): „dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.
Ewangelia Łukasza (Łk 1,35): „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię”.
Ewangelia Mateusza (Mt 1,20): „z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”.
Ewangelia Mateusza (Mt 1,18): „znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego”.
To jest fundament nauczania Kościoła, oczywiście niezrozumiały. Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 498 podaje: „wiara w dziewicze poczęcie Jezusa napotykała od początku na sprzeciw, szyderstwa, niezrozumienie niewierzących. Jest to fakt, który ma sens tylko dla wiary”.
Czyli naturalnie jest to absolutnie niemożliwe, ale dla Boga jak najbardziej jest to możliwe.
Jeśli ktoś zatem mówi takie rzeczy z niewiedzy, jeszcze nie wiedział, dopiero się dowiaduje — to jest po prostu pewien błąd. Taka osoba się nauczy, jakie jest stanowisko Kościoła. Jeśli jednak ktoś by się upierał, że Jezus był tylko człowiekiem, że nie było tam nadprzyrodzonego poczęcia, to trudno mówić, żeby był katolikiem, bo już wtedy popada w herezję.
Niech więc ta dzisiejsza Ewangelia o zwiastowaniu Najświętszej Maryi Pannie przypomni nam o tej fundamentalnej prawdzie wiary.
Popatrzyłem na moją stronę i mam już kilka rozważań do tej Ewangelii, ale zawsze zaczynałem od tego, jaką postawę przyjęła Maryja, jak Bóg ją wybrał. Czasami jednak trzeba wrócić do fundamentu, bo to pytanie tej uczennicy uświadomiło mi, że czasami tych fundamentów gdzieś brakuje.
Jak później rozważać rzeczy dalsze, iść głębiej, jeśli człowiek na początku podważy wszystko to, co najważniejsze dla nauczania Kościoła.
Nie żądaj gwarancji, ale pytaj o sposób (20 grudnia 2025)
Co ja teraz pocznę? (8 grudnia 2025)
Czy Bóg ma prawo czegoś ode mnie oczekiwać? (7 października 2025)
Została wybrana nie przez przypadek. Potrafiła zaufać Bogu (8 grudnia 2014)