Dodaj rozważania.pl do preferowanych źródeł w Google G Dodaj do preferowanych źródeł
Rozmiar tekstu:
Ewangelia na dzień

Odsłuchaj Ewangelię:

Sobota XXXI tygodnia okresu zwykłego

Łk 16,9-15

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobra kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie”. Słuchali tego wszystkiego chciwi na grosz faryzeusze i podrwiwali sobie z Niego. Powiedział więc do nich: „To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych”.
Ilustracja
Bóg zna nasze serca... i twoje także zna! – ilustracja do rozważania biblijnego na 7 listopada 2026 – Łk 16,9-15
*Ilustracja podglądowa, wygenerowana za pomocą AI
Audio Słuchaj na stronie

Rozważanie do Ewangelii w formie audio.

Rozważanie

Bóg zna nasze serca... i twoje także zna!

Rozważanie z: 7 listopada 2026 · Łk 16,9-15

Bóg zna nasze serca i twoje także zna. To nie tylko w tym negatywnym kontekście grzechu, twoich słabości, ale zna dobro w tobie i piękno, którego może nawet sam nie dostrzegasz. Najpierw dzisiejsza Ewangelia. Jezus powiedział do faryzeuszy: „To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych”. Jezus demaskuje ich i to bardzo łatwo. Zobaczmy, ci, którzy mają doświadczenia, jakieś trudne w swoim życiu relacji z innymi, mogą właśnie wczuć się bardzo mocno w tę sytuację. Żona, która była maltretowana czy bita przez męża, jakże często, gdy przychodzą goście czy jest publiczne wystąpienie, jej mąż zmienia się w anioła: „Chodź, kochanie, cię przytulę”, tutaj da buziaka przy wszystkich. Czy dzieci, które były bite, czy mają ojca alkoholika, a gdy trzeba publicznie wystąpić, na przykład na wywiadówce, ojciec przedstawia się jako najlepszy ojciec, pokazuje, jak on kocha swoje dzieci. Czy taka sytuacja z mojej branży. Czasami jest tak, że wikariusze dostają dekret na parafię, po prostu już tylko idą przeczekać ten rok czy dwa, bo po prostu nie da rady żyć z tym proboszczem. Ale często jest w Kościele: „Moi najlepsi współpracownicy, moi bracia w kapłaństwie, moi wikariusze, jak ich kocham”. Te piękne słowa po prostu lecą w eter. Mnóstwo takich sytuacji byśmy mogli znaleźć. Czy w pracy nieraz szef kogoś tam prywatnie gnębi, ale przy innych tutaj zachwala. Co wtedy ten człowiek czuje w swoim sercu? Możemy sobie wyobrazić tę całą złość, frustrację. Tak właśnie Pan Bóg patrzy, bo wie, co się dzieje w sercu tego człowieka, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. To, co my często widzimy, co ludzie prezentują na zewnątrz, to jest jakaś ułuda, fałsz. Ten, kto właśnie jest bliżej z tym człowiekiem, on może coś więcej powiedzieć, ale często się właśnie boi czy nie jest w stanie tego ująć. To był ten taki negatywny, byśmy powiedzieli, przykład, gdy Pan Jezus zdemaskował tych faryzeuszy i mówi, że to, co jest wielkie wśród ludzi, obrzydliwością jest w oczach Bożych. Ale teraz ten pozytywny przykład. Tutaj odniosę się do Starego Testamentu. „Nie tak bowiem, jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce” (1 Sm 16,7). Myślę, że kojarzymy te słowa. One zostały skierowane do Samuela, gdy miał namaścić nowego króla Izraela. On patrzył po ludzku. No ten Dawid nijak mu nie pasował. Zresztą nawet ojcu Dawida nie pasował za bardzo jego syn na króla. Byli lepsi, byli mądrzejsi, byli silniejsi jego bracia, a Pan Bóg postanowił, że Dawid ma być królem. Bo Pan Bóg, tak jak widzi to zło, te obrzydliwości ludzi, tak samo zna nasze serca, zna twoje serce i widzi w nim dobro, pragnienia, niezrealizowane marzenia. Czasami to piękno, którego ty nie dostrzegasz, bo świat obrzuca nas błotem, czasami różnymi rzeczami trudnymi, czasami obmową, czasami wiele złych rzeczy się dzieje. W tym wszystkim człowiek potrafi nieraz to przyjąć na siebie i uznać: „Rzeczywiście tak jest”. A Pan Jezus zawsze, zwłaszcza w sakramencie pokuty, mówi: „Nie, z tego wszystkiego cię oczyszczam. Ja chcę, żebyś dostrzegł swoje piękno. Ja chcę, żebyś rozwinął potencjał, który w tobie złożyłem”. Niech ta dzisiejsza Ewangelia, pomimo tego negatywnego kontekstu, pewnych konotacji tutaj, przypomina nam, że Pan Bóg zna nasze serca, także w tym pozytywnym aspekcie. Wie, co w nich się kryje, jeśli te serca oczywiście mamy czyste i mamy tam pragnienie poznania Boga, kroczenia Jego drogami i pełnienia Jego woli.
Wideo Oglądaj na YouTube

Nagranie wideo do tego rozważania jest publikowane dopiero w dniu, którego dotyczy.

Co dalej?