Osiem błogosławieństw jako konkretna droga duchowa.
Powiem, że tyle razy czytałem ten tekst, a dzisiaj tak go zgłębiłem, że jestem totalnie zaskoczony. Przecież wielokrotnie używałem go w kazaniach, chociażby podczas liturgii pogrzebowej. Tylko z reguły przypisywałem poszczególne błogosławieństwa konkretnym osobom, że w ten sposób, poprzez dane błogosławieństwo, człowiek może zrealizować swoje powołanie.
Dzisiaj zerknąłem do świętego Augustyna, a on te wszystkie osiem błogosławieństw ujmuje razem jako konkretną drogę wzrostu duchowego chrześcijanina.[1] To jest po prostu rewelacja! Podzielę się z wami tą informacją.
Czyli tych ośmiu błogosławieństw nie bierzemy osobno, że osiem grup ludzi może poprzez poszczególne błogosławieństwa dojść do Boga. Pewnie i tak jest, ale tutaj te osiem błogosławieństw tworzy konkretną drogę rozwoju duchowego. To są pewne znaki, byśmy powiedzieli, wskazania, drogowskazy, ale nie tylko pokazujące, jak żyć, lecz także dokąd dojść.
To jest najistotniejsze. Ponieważ niektórzy myślą o przykazaniach czy o błogosławieństwach, że one pokazują, jak żyć, jak żyć dobrze. A tu nie. Najistotniejsze jest to, dokąd one prowadzą. Prowadzą do nieba!
Ta pierwsza obietnica Jezusa: „Albowiem do nich należy królestwo niebieskie”. Ostatnia także jest zwieńczeniem: „Wielka jest wasza nagroda w niebie”.
Teraz przejdźmy już do poszczególnych błogosławieństw.
Tu jeszcze jedna ciekawostka, bo dodatkowo święty Augustyn powiązał te błogosławieństwa z darami Ducha Świętego. Tylko że odwrócił ich kolejność.[2]
Dary Ducha Świętego, na podstawie Księgi proroka Izajasza, były opisywane już w II wieku. Jednym z pierwszych, którzy je opisali, był – sobie tu zapisałem – święty Justyn Męczennik. Już w II wieku je opisał.[3] Dzisiaj w Kościele, w Katechizmie Kościoła Katolickiego, mamy siedem darów Ducha Świętego. Pewnie przed bierzmowaniem się ich uczyliśmy.
Augustyn odwraca ich kolejność i przypisuje je do błogosławieństw. Błogosławieństw jest osiem, darów siedem, wiemy o tym, dlatego do pierwszych siedmiu błogosławieństw je przypisuje, a ósme jest pewnym zwieńczeniem.
Ale już przejdźmy do omówienia.
Pierwsze błogosławieństwo: ubodzy w duchu – dar bojaźni Bożej, czyli pokora. Żeby w ogóle wejść na drogę rozwoju duchowego, potrzeba pewnej pokory wobec Pana Boga, uznania siebie właśnie za stworzenie wobec Stwórcy.
Drugie: błogosławieni cisi, czyli dar pobożności, łagodność, otwartość na Słowo Boże. Czyli chociażby to, co my tutaj robimy. Wsłuchujemy się w Słowo Boże, próbujemy je zrozumieć, nie tylko technicznie je poznać, ale wsłuchać się, co to Słowo Boże może nam konkretnie mówić, żeby nas poprowadziło.
Trzecie: błogosławieni, którzy się smucą, czyli dar umiejętności. To bardzo pięknie ujął poprzez poznanie własnej grzeszności. Czyli ten smutek nie wynika z tego, że się nam nie powodzi, że coś nam nie wyszło w życiu, ale jest to pewne zasmucenie, bo człowiek poznał swoją grzeszność, poznał, że niedomaga, że potrzebuje Zbawiciela.
Powiem, że rzadko mi się zdarza nie udzielić rozgrzeszenia w konfesjonale, ale bywają takie sytuacje, zwłaszcza przed świętami, chociażby jak teraz, że przychodzą osoby do spowiedzi i mówią: „Proszę księdza, przed świętami zawsze trzeba przyjść, ale ja grzechu żadnego nie mam. Nawet jednego. Nawet jednego nie mam”.
No i jak mam rozgrzeszyć, skoro ktoś twierdzi, że nie ma grzechu? Wtedy jedynie błogosławię.
Ale zobaczmy. To jest ten trzeci punkt, czyli jak taka osoba jest nisko na tym poziomie rozwoju wewnętrznego. Dar umiejętności, czyli poznania własnej grzeszności, zobaczenia, kim jestem.
Czwarte błogosławieństwo: ci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, czyli dar męstwa, pragnienie przemiany. Czyli nie zatrzymujemy się na tym, że poznałem moją grzeszność: „No, Panie Boże, taki jestem, takim mnie stworzyłeś”.
Nie! Chcę się przemieniać, chcę iść do przodu.
Piąte błogosławieństwo: błogosławieni miłosierni, czyli dar rady. Tu już wychodzimy do innych, miłosierdzie wobec innych.
Czyli pracujemy nad sobą w pokorze, otwieramy się na Pana Boga, poznajemy swoją grzeszność, pragniemy przemiany, ale to owocuje właśnie miłosierdziem wobec drugiego człowieka.
Szóste: błogosławieni czystego serca, dar rozumu, czyli wewnętrzne oczyszczenie i poznanie Pana Boga, byśmy powiedzieli.
Ale już nie to pierwsze poznanie, właśnie otwartość na Słowo Boże, lecz poznanie w takiej relacji, byśmy powiedzieli, zażyłości nawet.
Jak ktoś się modli, rozwija swoje życie duchowe, to już w pewnym momencie ma taką, byśmy powiedzieli, zażyłość z Panem Jezusem, z Matką Bożą. Czuje się bezpiecznie przy nich, że oni przychodzą mu z pomocą.
W końcu siódme błogosławieństwo: ci, którzy wprowadzają pokój, czyli dar mądrości, osiągnięcie wewnętrznego pokoju i harmonii z Bogiem.
To jest istotne. Bo z reguły, gdy myślimy o tych, którzy wprowadzają pokój, to wyobrażamy sobie, że są to ludzie, którzy wejdą, zrobią porządek i będzie pokój wokół.
A Augustyn mówi: pokój wewnętrzny, pokój w swoim sercu, pokój, który później emanuje na zewnątrz i buduje pokój wokół.
Czyli mamy siedem darów Ducha Świętego, ale zostało jeszcze ósme błogosławieństwo, byśmy powiedzieli, taka korona, zwieńczenie tego wszystkiego, potwierdzenie tego, że żyjemy tymi poprzednimi błogosławieństwami: ci, którzy cierpią prześladowanie.
Bo jeśli przyjdzie właśnie prześladowanie, przyjdą wrogowie, przyjdą ci, którzy będą chcieli podważyć naszą wiarę, wtedy właśnie się okazuje, na ile w niej trwamy.
Najpiękniejsze zakończenie właśnie tych błogosławieństw: „Wielka jest wasza nagroda w niebie”.
Tak jak się zaczęło przy pierwszym: „Do nich należy królestwo niebieskie”, tak przy ósmym mamy zwieńczenie: „Wielka jest wasza nagroda w niebie”.
Niech więc ten dzisiejszy piękny tekst ośmiu błogosławieństw będzie dla nas przypomnieniem albo może nową informacją, bo mnie to troszeczkę zaskoczyło, naprawdę, że to nie są tylko błogosławieństwa, które można pojedynczo spełniać, ale to może być konkretna droga życia duchowego także dla ciebie, prowadząca do nieba.
[1] Św. Augustyn, De sermone Domini in monte (O Kazaniu Pana na Górze), I, 3, 10. Augustyn przedstawia siedem stopni prowadzących do doskonałości, a ósme błogosławieństwo jako jej potwierdzenie. Tekst źródłowy.
[2] Św. Augustyn, De sermone Domini in monte, I, 4, 11. Augustyn przyporządkowuje siedmiu pierwszym błogosławieństwom siedem darów Ducha Świętego, odwracając kolejność ich wyliczenia u Izajasza. W polskim lekcjonarzu najpierw występuje błogosławieństwo „Błogosławieni, którzy się smucą”, a następnie „Błogosławieni cisi”. Natomiast w tradycji tekstu biblijnego, którą posługiwał się św. Augustyn, kolejność jest odwrotna. Różnica ta wynika z odmiennych starożytnych świadectw tekstu Ewangelii. Augustyn nie zmienił więc kolejności błogosławieństw samowolnie, lecz komentował je zgodnie ze znanym mu tekstem biblijnym. Na tej kolejności oparł swoją koncepcję siedmiu stopni duchowego rozwoju człowieka. Tekst źródłowy Augustyna.
[3] Św. Justyn Męczennik, Dialogus cum Tryphone (Dialog z Żydem Tryfonem), 87, około połowy II wieku. Justyn wymienia siedmiorakie działanie Ducha Świętego na podstawie Iz 11,1–3, odnosząc je do Chrystusa i darów udzielanych wierzącym. Jest to jedno z najstarszych zachowanych chrześcijańskich świadectw tej nauki. Tekst źródłowy.