Dodaj rozważania.pl do preferowanych źródeł w Google G Dodaj do preferowanych źródeł
Rozmiar tekstu:
Ewangelia na dzień

Odsłuchaj Ewangelię:

Sobota XXVI tygodnia okresu zwykłego

Łk 10, 17-24

(Łk 10, 17-24)
Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: "Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają". Wtedy rzekł do nich: "Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie". W tej to chwili rozradował się Jezus w Duchu Świętym i rzekł: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić". Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: "Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli".
Ilustracja
Moje oczy — nie widziałam, już wiem o tym – ilustracja do rozważania biblijnego na 3 października 2026 – Łk 10, 17-24
*Ilustracja podglądowa, wygenerowana za pomocą AI
Audio Słuchaj na stronie

Rozważanie do Ewangelii w formie audio.

Rozważanie

Moje oczy — nie widziałam, już wiem o tym

Rozważanie z: 3 października 2026 · Łk 10, 17-24

„Moje oczy — nie widziałam, już wiem o tym”. Tak śpiewa Jucho, czyli Justyna Chowaniak. To jest jej pseudonim artystyczny. Nie każdy musi znać tę piosenkarkę i tę piosenkę, więc za chwilę do niej wrócę.

A najpierw Ewangelia. Dzisiaj Jezus mówi: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie”. Dalej: „Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie”. Nad tym fragmentem się dzisiaj zastanowimy, bo to jest naprawdę piękne.

Czy my doceniamy to, co widzimy wokół siebie? To, co mamy na co dzień? Tu mówię o tych rzeczach materialnych, których doświadczamy, ale też o tych rzeczach duchowych, o tym, co Bóg nam daje, z czym do nas przychodzi każdego dnia. „Szczęśliwe wasze oczy, że widzą to, co wy widzicie”.

Jezus powiedział te słowa do siedemdziesięciu dwóch uczniów, którzy wrócili ze swojej misji. Tutaj taka mała glosa, bo przedwczoraj czytałem, że Jezus posłał siedemdziesięciu dwu uczniów, a dzisiaj czytamy o siedemdziesięciu dwóch. Od razu mi nie pasowało to „siedemdziesięciu dwu” i okazuje się po prostu, że to jest kwestia tłumaczeń. W starszym tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia, które trafiło do lekcjonarzy, było właśnie „siedemdziesięciu dwu”, podczas gdy nowsze wydanie Biblii Tysiąclecia ma „siedemdziesięciu dwóch”.

Zobaczmy, jak zmieniają się tłumaczenia Pisma Świętego. Oczywiście nie chodzi o istotę, ale o to, że zmienia się język polski. Lepiej się słucha „siedemdziesięciu dwóch”. Czytałem, że „siedemdziesięciu dwu” może występować w formie książkowej. Może to była właśnie bardziej podniosła forma, ale jeśli zwrócicie na to uwagę, słuchając Ewangelii, to nie jest błąd. Po prostu jest to kwestia różnych wydań i przekładów Biblii Tysiąclecia.

Ale teraz wróćmy z powrotem do tych oczu i do Jucho. Miałem w tym roku dosłownie niebywałą okazję trafić na jej koncert i to zupełnie przypadkiem. Umówiłem się ze znajomymi i okazało się, że byłem wcześniej, a oni byli na koncercie. Też na niego poszedłem, bo był ogólnodostępny. Nie znałem w ogóle żadnego utworu, który był tam śpiewany. Nie znałem tej piosenkarki, ale po prostu polubiłem, pokochałem wręcz jej muzykę i sposób, w jaki gra.

Oczywiście nie wszystkie, ale naprawdę często jej teraz słucham. Na żywo świetnie brzmiała, a gdy słucham jej sobie na Spotify, także teraz bardzo często włączam tę muzykę. Ona jest taka melodyjna. Każdy ma tutaj swoje ulubione piosenki, ale bardzo często jej słucham.

Gdy czytałem dzisiejszy tekst biblijny, od razu skojarzyła mi się jej piosenka „Oczy”. To jest piosenka „Oczy” Jucho, czyli Justyny Chowaniak, znanej wcześniej przede wszystkim z zespołu Domowe Melodie. Tak ją można znaleźć czy na YouTube, czy na Spotify.

Ta piosenkarka śpiewa: „Nie widziałam, już wiem o tym”. To jest pewne takie retrospektywne spojrzenie na swoje życie, takie otrzeźwienie, bo wcześniej śpiewa, że widziała dużo rzeczy, ale właśnie te oczy są już przemęczone. Siedzenie do późnych godzin w internecie, jej oczy straciły mnóstwo siły i czasu na nieprzespane noce, łzy wylane z jakichś, jak się później okazuje, błahych powodów, bezsensowne oglądanie internetu do późna w nocy, telefon sprawdzany zaraz po obudzeniu, oglądanie reklam, filmików, jakichś tam z kotkami też, pamiętam, śpiewała. Oczy wreszcie mówią: „Odpocznij”.

To jest piękny utwór o takim przeciążonym, przebodźcowanym człowieku we współczesnym świecie. „Nie widziałam, już wiem o tym”. Co pokochałem w utworach tej piosenkarki, to to, że często jest w nich też takie niedopowiedzenie. Tu nie mówi, czego nie widziała, nie mówi o jakimś pięknym świecie, ale słuchacz ma sobie sam dopowiedzieć, czego nasze oczy nie widzą przez to, że są przebodźcowane, że mamy właśnie dużo tych różnych bodźców, impulsów, telefon, internet, wiele różnych rzeczy. Czego przez to nie widzimy?

Tutaj już wróćmy z powrotem do Ewangelii, a dokładniej do myśli świętego Cyryla Aleksandryjskiego, czyli znów Ojca Kościoła. Przeczytam ją:

„Wszyscy Żydzi widzieli Chrystusa działającego z Boskim majestatem, a jednak nie byłoby słuszne uważać ich wszystkich za szczęśliwych. Nie uwierzyli bowiem ani nie ujrzeli Jego chwały oczami umysłu”.[1]

Czyli tu widzimy: ludzie, którzy żyli w czasach Jezusa, nie wszyscy dostrzegli w Nim bóstwo, nie wszyscy dostrzegli Syna Bożego. Wielu widziało właśnie oczami, ale tak naprawdę nie widziało.

O co chodzi?

Teraz odniosę się już konkretnie do naszej współczesności. Wielu dzisiaj ogląda księży na YouTube, jak chociażby tutaj wy teraz oglądacie, czy słucha przez aplikacje, jak niektórzy moi testerzy już dzisiaj przez aplikację mnie słyszą. Wielu chodzi na piękne Msze Święte, wielu śledzi transmisje z pielgrzymek papieża. Ale czy my to widzimy?

Czy nawet będąc na Mszy Świętej, czy nawet patrząc na Chrystusa w monstrancji, rozumiemy, Kim On jest? Czy gdy przyjmujemy Komunię Świętą, mamy świadomość, w czym my uczestniczymy, jakie to są wielkie tajemnice wiary? Czasami tej głębi właśnie nie dostrzegamy.

Jedna historia dosłownie z dzisiaj ze szkoły. Młodsza klasa, zgłasza się uczennica:

— Proszę księdza, a dlaczego my nie możemy przyjmować Komunii Świętej na Mszy?

Ja mówię:

— No przyjdzie trzecia klasa, przygotujecie się, będziecie rozumieli, o co chodzi, i przyjmiecie Komunię Świętą.

To jeszcze pytanie zrozumiałe, ale drugie pytanie mnie rozłożyło na łopatki:

— Proszę księdza, a dlaczego nie wszyscy dorośli przyjmują Komunię Świętą?

Mnie to tak zastanowiło, bo naprawdę uwielbiam katechezę. Dzięki tym pytaniom człowiek sam sobie zadaje takie głębsze pytania, bo na co dzień się nad tym nie zastanawiamy.

Jeden uczeń się zgłosił:

— A, bo oni grzeszą i nie mogą przystępować.

No i zacząłem tłumaczyć, że nie każdy może przyjąć Komunię Świętą, niektórzy żyją w grzechu, ale zacząłem też mówić, że niektórzy nie chcą czy nie czują takiej potrzeby, czy nie rozumieją. Później już przeszliśmy do innych tematów, ale właśnie ta myśl została mi w głowie, gdy rozważałem dzisiejszy tekst: nie rozumieją.

Czyli właśnie patrzą, są na Mszy Świętej, widzą przeistoczenie, ale nie rozumieją, co tam się dzieje. Nie rozumieją, po co mają podejść po Komunię Świętą, przyjąć Jezusa do swojego serca, po co mają żyć w stanie łaski uświęcającej.

Naprawdę wielu ludzi nie rozumie.

Przesłanie teraz tego tekstu: jeśli ty jesteś tym, który patrzy i widzi, który rozumie, co się dzieje na Mszy Świętej, co się dzieje podczas adoracji, co się dzieje podczas przyjmowania Komunii do twojego serca, to myślę, że możesz być wśród tych szczęśliwych, o których mówi dzisiaj Jezus:

„Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie”.


[1] Św. Cyryl Aleksandryjski, Commentary on the Gospel of Luke, Homilia 67, komentarz do Łk 10,23-24; tłum. ang. R. Payne Smith, A Commentary upon the Gospel according to S. Luke, Oxford University Press, Oxford 1859, s. 308; tłumaczenie na język polski własne.

Polecam rozważanie do powyższej Ewangelii z ubiegłego roku: Kiedy ostatni raz uśmiechałeś się prosto z serca?

Wideo Oglądaj na YouTube

Komentarz do Ewangelii w formie wideo.

Wideo: Moje oczy — nie widziałam, już wiem o tym Otwórz na YouTube

Co dalej?