Taki dałem tytuł. To jest cytat papieża Leona XIV, którego dzisiaj będę bardzo mocno tutaj cytował. Zaznaczam jednak, że w tym rozważaniu nie chodzi tylko o wychowanie dzieci, co papież Leon XIV podkreślał. Na końcu będzie też taka puenta dotycząca naszego życia, naszej relacji z Bogiem Ojcem.
Tekst wyjściowy, biblijny, dzisiejszy oczywiście opowiada o odnalezieniu dwunastoletniego Jezusa w świątyni.
Zaczynamy najpierw od świętego Cyryla Aleksandryjskiego. Jego cytat:
„Tutaj po raz pierwszy otwarcie Jezus wspomina Tego, który naprawdę jest Jego Ojcem, i odsłania własne Bóstwo”.[1]
To jest ważne dla naszego rozważania: Jezus wskazuje na Ojca, mówi o Bogu jako o swoim Ojcu.
Dalej święty Augustyn:
„Aby nie sądzono, że odrzucił ich jako rodziców, Ewangelista natychmiast dodał, że był im poddany”.[2]
Na końcu mamy przecież, że Jezus był poddany Józefowi i Maryi.
Mamy więc te dwie myśli: Ojciec i poddanie. Właśnie wyszło mi z tego wychowanie — nawet się zrymowało.
Papież Leon XIV mówi o wychowaniu:
„Głębokie pragnienie nieskończoności zapisane w sercu każdego człowieka nakłada na ojców i matki obowiązek uświadomienia swoim dzieciom Ojcostwa Boga”.[3]
To jest jego wypowiedź z 28 maja 2025 roku.
Zobaczmy: on przypomina ojcom i matkom, rodzicom, że mają uświadamiać dzieciom, że Bóg jest ich Ojcem. To jest naprawdę śliczne i piękne, bo wielu traktuje gdzieś wychowanie religijne jako zbiór zasad: jak się zachować w kościele, jakich modlitw się nauczyć.
Przecież o to rodzice najczęściej pytają na początku przygotowania do Pierwszej Komunii: „A jakie moje dziecko ma zdać modlitwy? A do kiedy jest termin nauczenia się modlitw? A jakich piosenek ma się nauczyć?”.
Rzadko słyszałem, żeby jakiś rodzic zapytał: „A co moje dziecko ma poznać? W jaki sposób ma lepiej poznać Jezusa, poznać Pana Boga? W jaki sposób moje dziecko rozwinie relację z Jezusem przez ten rok przygotowań?”.
Większość pyta o zaliczanie modlitw. Niestety, nie tylko rodzice, ale także wielu księży patrzy na przygotowanie do Komunii w taki właśnie sposób.
Dzisiaj będzie jeszcze kilka cytatów Leona XIV. Dalej pisze:
„Ileż to razy, być może nie tak dawno temu, zapominaliśmy o tej prawdzie i przedstawialiśmy życie chrześcijańskie głównie jako zbiór zasad do przestrzegania, zastępując cudowne doświadczenie spotkania z Jezusem – Bogiem, który daje się nam – moralistyczną religią, ciężką, mało atrakcyjną i pod pewnymi względami niemożliwą do zrealizowania w codzienności”.[3]
Powiem, że świetny jest papież Leon XIV.
Zobaczmy, on dostrzega to, co wielu katolików nosi jak ciężar, taki plecak: przykazania trzeba nosić, tutaj cierpieć. On mówi natomiast: „cudowne doświadczenie spotkania z Jezusem”.
To jest całkiem inne przeżywanie wiary, kiedy jest ona spotkaniem z Jezusem. To nie jest tylko obowiązek, ale pewna droga.
Dalej jeszcze mówi:
„Temat ten dobrze wyraża troskę Kościoła o rodziny chrześcijańskie na całym świecie: żywe członki mistycznego Ciała Chrystusa i pierwszą komórkę Kościoła, której Pan powierzył przekazywanie wiary i Ewangelii, zwłaszcza nowym pokoleniom”.[3]
To już może jest trochę duża teologia pastoralna, ale jest to istotne.
Dla Kościoła rodzina jest pierwszym miejscem przekazywania wiary. Kościół, salka katechetyczna, szkoła — to są rzeczy wtórne. Jeśli w rodzinie nie ma tego zapalenia wiary, przekazania jej, to później ciężko gdzieś to nadrobić. Wielu dopiero w dorosłości odkrywa wiarę.
Jeszcze ostatni cytat papieża Leona XIV:
„Podobnie wielu rodziców, wychowując swoje dzieci w wierze, potrzebuje wspólnoty, która wesprze ich w stworzeniu warunków umożliwiających dzieciom spotkanie z Jezusem, «miejsc, w których urzeczywistnia się ta komunia miłości, która swoje ostateczne źródło ma w samym Bogu»”.[3]
To jest też bardzo dobre.
Zobaczmy: wspólnota. Wielu rodziców się męczy, nawet chce po katolicku wychować dzieci, ale brakuje im świadectwa rówieśników. Dzieci idą do szkoły, koledzy czy koleżanki mogą je wyśmiać.
Dlatego potrzebne są właśnie małe grupy przy parafiach czy nawet scholki. Niektórzy się śmieją: „A tam dzieci będą śpiewać”. Tylko że one są razem, umacniają się w świadectwie. Podobnie oazy dzieci, Dzieci Maryi — tylko muszą być chętni rodzice, którzy te dzieci zgłoszą, którzy będą chcieli budować taką wspólnotę.
Nie tylko patrzeć na zasadzie: „Co on ma tam zaliczyć, żeby dostał Komunię?”. Nie. Raczej: „W jaki sposób mam go posłać do wspólnoty, która będzie temu dziecku pokazywała, jak wzrastać w wierze?”.
Teraz podam konkretne przykłady, żeby nie było, że tutaj bujamy gdzieś w obłokach i w głębokiej teologii.
Rodzic rozmawiający z dzieckiem może zadać pytanie:
„Odmówiłeś pacierz? A było na końcu «Aniele Boży, Stróżu mój»? A dzisiaj jest niedziela — «Wierzę w Boga» powiedziałeś w pacierzu?”.
Rodzic presyjnie to dziecko męczy, a ono się zastanawia: czy na pewno nie pomyliłem żadnej modlitwy? Może jakieś zdanie przekręciłem? Może jakiś wyraz?
Z drugiej strony rodzic może powiedzieć:
„Pomodliłeś się dzisiaj pacierzem? Poprosiłeś Pana Jezusa o siły dla nas? Podziękowałeś za ten miniony dzień, za te piękne wydarzenia, które miały dzisiaj miejsce, za nasz wspólny spacer czy wyjazd?”.
Zobaczmy, całkiem inne spojrzenie. Z jednej strony podejście opresyjne, gdzie dziecko musi tego i tego się nauczyć i to wiedzieć, a z drugiej strony mowa jest o relacji. Relacji dziecka z Jezusem.
Teraz jeszcze moje osobiste świadectwo na koniec, bo cały czas mówiliśmy o wychowaniu dziecka, ale spójrzmy również na swoje życie. Czy my przeżywamy wiarę jako relację z Ojcem, czy jako jakiś zbiór nakazów?
Pomyślałem właśnie, przygotowując to rozważanie i nagrywając je, o spowiedzi. W jaki sposób ja spowiadam ludzi?
Często przychodzą przecież i mówią: „Nie byłem na niedzielnej Mszy Świętej. Nie modliłem się regularnie”.
Szczerze mówiąc, jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło powiedzieć: „Tak, proszę przychodzić na każdą Mszę co tydzień. Proszę teraz codziennie odmawiać takie i takie modlitwy, a jeśli którychś jeszcze brakuje, to proszę jeszcze tę dołożyć czy tamtą”.
Oczywiście, że ci ludzie mają przychodzić na Mszę Świętą, ale nigdy w ten sposób tego nie formułowałem, bo nawet tak mi to gdzieś w głowie nie świtało.
Najczęściej idę w tym kierunku: dobrze, niech ta niedzielna Msza Święta będzie okazją spotkać się z Jezusem. Codzienna modlitwa — żeby codziennie mieć okazję spotkać się z Jezusem, porozmawiać, podziękować za miniony dzień, poprosić też o pomoc, zerknąć oczami Jezusa na swoje życie: co można zmienić, gdzie coś poprawić, jak poprawić relacje z innymi.
Czy ta niedzielna Msza Święta nie będzie takim momentem spotkania, refleksji, posłuchania słowa Bożego, ale też zatrzymania się nad tym minionym tygodniem, żeby oczami Bożymi na niego spojrzeć, powierzyć go Jezusowi, zawierzyć, poprosić o siły?
Zobaczmy, jak intuicyjnie niemal cały czas przy tych spowiedziach wracam do tej relacji z Bogiem Ojcem, z Jezusem, z Maryją.
Być może wynika to właśnie z tego, że jestem takim trochę „wtórnym katolikiem”, bo do Kościoła — mówiłem o tym już nieraz — wróciłem niejako mając 21 lat, trafiając do wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym.
Wcześniej byłem ministrantem, później lektorem, ale to wszystko było dosyć formalne. Później doświadczyłem konkretnej wspólnoty, gdzie w domach modlitwy, w małych rodzinach, grupach spotykaliśmy się, rozmawialiśmy o Słowie Bożym. Bardzo ważne były też świadectwa, gdy ludzie mówili konkretnie, jak Jezus działa w ich życiu.
Oj, długo dzisiaj wyszło to rozważanie, widzę, że około dziewięciu minut. Musiałem jednak to powiedzieć, bo to naprawdę jest istota chrześcijaństwa, katolicyzmu.
Czy my cały czas idziemy w moralność, zasady, przepisy, czy idziemy w relację z Bogiem, z Bogiem Ojcem?
Dobrze, myślę, że dzisiaj na tyle. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Przypisy
- Św. Cyryl Aleksandryjski, Komentarz do Ewangelii według św. Łukasza, Kazanie V, komentarz do Łk 2,49. Cytat w tłumaczeniu polskim na podstawie angielskiego wydania źródłowego: Cyril of Alexandria, Commentary on Luke, Sermon V.
- Św. Augustyn, De nuptiis et concupiscentia (O małżeństwie i pożądliwości), księga I, rozdz. 12 [XI], komentarz do Łk 2,49–51. Cytat w tłumaczeniu polskim na podstawie angielskiego wydania źródłowego: St. Augustine, On Marriage and Concupiscence, Book I.
- Leon XIV, Przesłanie do uczestników seminarium „Głosić Ewangelię wraz z rodzinami dzisiaj i jutra. Wyzwania eklezjologiczne i duszpasterskie”, 28 maja 2025 r. Cytaty według oficjalnego polskiego tekstu Stolicy Apostolskiej: vatican.va.