"Chrystus oczekuje od nas czegoś więcej" - ta myśl Cyryla Aleksandryjskiego będzie dzisiaj myślą przewodnią, a ja chcę się przywitać: szczęść Boże.
Jak widzicie, wracam z powrotem do nagrań wideo. Jednak zdecydowanie lepiej mi się nagrywa, jeśli widzę siebie tutaj w kamerze i jestem ładnie ubrany w sutannę, bo gdy nagrywałem tylko głos, siedziałem sobie w T-shircie i mówiłem. Zobaczymy jednak, czy te nagrania wideo nie będą się lepiej przyjmowały. Tym bardziej że patrzyłem na statystyki: tutaj było po kilkadziesiąt wyświetleń, a przy samym audio zaledwie kilka czy kilkanaście.
Dobra, ale przejdźmy do dzisiejszej Ewangelii.
Dzisiaj Jezus mówi wprost i, powiem z takim przekąsem, zacytuję:
„Jeśli bowiem miłujecie tylko tych, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują”.
To naprawdę Pan Jezus trafnie zauważył, bo wielu uważa, że są dobrzy, bo robią coś dobrego, czynią dobro, pomagają innym, ale już na zasadzie wzajemności. Wielkie mi chrześcijaństwo, nie?
Zobaczmy na ludzi wokół. Ci, którzy nie chodzą do kościoła, przecież oni też pomagają innym. Pomagają rodzinie, pomagają znajomym, pomagają tym, od których spodziewają się korzyści czy wzajemności. „Ja mu pomogę, bo kiedyś mi się ta relacja jeszcze może przydać. Przecież on mi się odwdzięczy”. Tak ludzie funkcjonują.
W tym nie ma naprawdę nic nadzwyczajnego. To jest natura ludzka. Najważniejsze, że Jezus tego nie potępia. Wie, że tak człowiek funkcjonuje: spodziewa się korzyści, więc będzie dla kogoś dobry, będzie mu pomagał, będzie chętny do pomocy. Jeśli ten człowiek się nie odwdzięczy, relacje gdzieś się poluzują, człowiek odrzuci go w niepamięć i będzie szukał kolejnych ludzi, od których będzie mógł czerpać jakieś korzyści, oczywiście we wzajemności.
Tu nie chodzi o wykorzystywanie innych. Chodzi o to, że ja pomogę, a w razie czego oni mi pomogą. Jezus pokazuje, że tak jest. Mówi: grzesznicy tak czynią. Czyli po prostu każdy zwykły, normalny człowiek ze swojej natury, dobroci czy nawet jakiejś interesowności działa właśnie na zasadzie wzajemności. Ja komuś pomogę, bo on mi pomoże. On mi pomoże, ja mu pomogę.
Ale Chrystus wymaga od nas czegoś więcej. Tak to Jan Chryzostom ujmuje. Przeczytam wprost jego tekst:
„Wspólne wszystkim jest czynić dobro tym, którzy nam dobrze czynią. On zaś, czyli Jezus, pokazuje, że szuka czegoś więcej niż to, co jest zwyczajem grzeszników, którzy dobrze czynią swoim przyjaciołom”.
Czyli Jezus pokazuje nam tę miarę wyższą: macie czynić dobro także tym, którzy wam się nie odwdzięczą, którzy wam nie czynią dobra, a nawet tym, którzy was prześladują. To już jest wyższy stopień bycia chrześcijaninem.
Tu jeszcze myśl świętego Cyryla Aleksandryjskiego. Powiem, że ciekawa, bo on mówi, cytując Jezusa z dzisiejszego tekstu:
„Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”.
Następnie pisze:
„Wielka jest więc chwała miłosierdzia. Cnota ta czyni nas podobnymi do Boga i odciska w naszych duszach znamiona boskiej natury”.
Może górnolotnie brzmią te słowa, ale już tłumaczę, o co chodzi. Chodzi o to, że czyniąc miłosierdzie, pomagając innym bezinteresownie, bez liczenia na wzajemność, upodabniamy się do Pana Boga.
Co najważniejsze, święty Cyryl Aleksandryjski mówi, że czynimy to, upodabniając się do Boga, jakościowo wzrastając. Tu nie chodzi tylko o liczbę dobrych uczynków: że ten zrobił więcej, ten pomógł więcej, ten dał więcej pieniędzy, ten pomógł jeszcze bardziej. Chodzi o to, że przez każdy dobry czyn wzrastamy wewnętrznie, wzrastamy duchowo, upodabniając się do Pana Boga.
Zobaczmy: można robić dużo dobrych rzeczy, ale interesownie. Temu pomogę, tutaj jeszcze mogę liczyć na tego, na tamtego. Tu chodzi o to, żeby czynić dobro bezinteresownie i dzięki temu wzrastamy, upodabniając się do Pana Boga.
Chciałem podać jeszcze parę przykładów, także z grona księżowskiego, ale widzę, że już prawie pięć minut ma to rozważanie, więc wracając do tych rozważań wideo, dzisiaj bez przykładów. W swoim życiu myślę, że każdy takie przykłady znajdzie.
Więc pamiętajmy, że Chrystus oczekuje od nas czegoś więcej niż tylko tej wzajemności. Oczekuje, byśmy byli miłosierni i czynili dobro bezinteresownie, a nagrodę otrzymamy w niebie.
Przypisy:
- Św. Jan Chryzostom, komentarz do Łk 6,32–33, zachowany w Catena Aurea św. Tomasza z Akwinu: Catena Aurea – St. Luke, chapter 6 .
- Św. Cyryl Aleksandryjski, Commentary upon the Gospel according to St. Luke, Sermon XXIX, komentarz do Łk 6,36: Commentary on Luke – Sermons 27–38 .