Szczęść Boże. Mam nadzieję, że mnie słychać. Wymyśliłem, że nagrywając, bardzo często skupiam się na tym, jak wyglądam. Jest problem z oświetleniem, z jakością nagrań, więc spróbujemy w najbliższym czasie jako podcast, czyli będzie tylko głos, nie będzie wideo.
Dzisiaj mamy Ewangelię o pannach roztropnych i nieroztropnych albo rozsądnych i nierozsądnych. Teraz zobaczmy. To jest takie klasyczne tłumaczenie, które słyszymy w Kościele, ale jeśli ktoś ma Biblię Paulistów, to się zdziwi, bo tam jest napisane: „Pięć z nich było głupich, a pięć rozsądnych”. Rzeczywiście greka bliżej idzie tego określenia: panny głupie i panny mądre.
Dzisiaj chciałbym, żebyśmy przyjrzeli się interpretacji dwóch Ojców Kościoła: świętego Jana Chryzostoma i świętego Hieronima. Powiem, że jak przeczytałem, w jaki sposób oni odczytywali ten tekst, to zobaczyłem zupełnie inne spojrzenie. Dotychczas zastanawiałem się właśnie rzeczywiście, czy jedne panny są roztropne, czy drugie mniej roztropne, rozsądne, czy mogły wcześniej pomyśleć, czy nie. A oni, patrząc na ten tekst, pokazali całkiem inne kategorie.
Święty Hieronim mówi o wierze i dobrych uczynkach, Jan Chryzostom o miłosierdziu i jałmużnie. Zacznijmy od świętego Jana Chryzostoma. On mówi tak: lampy tych dziewcząt, tych panien oznaczają dziewictwo, czystość i świętość życia. Natomiast oliwa – miłosierdzie, jałmużnę i pomoc potrzebującym.
Zobaczmy, dwie różne rzeczy. Według Chryzostoma Chrystus ukazuje, że sama asceza, czystość czy nawet bardzo wymagające praktyki religijne nie wystarczają bez miłosierdzia. Te panny miały lampy, czyli zachowywały to dziewictwo, czystość, świętość, były wzorem świętości, ale zabrakło miłosierdzia, jałmużny i pomocy potrzebującym.
W podobnym kierunku idzie święty Hieronim. Tylko już on nie mówi konkretnie o pannach, ale mówi o ludziach wierzących. Lampa to jest inaczej wiara, a oliwa to dobre uczynki. Czyli można mieć wiarę, bo wszystkie panny miały lampy, ale może zabraknąć dobrych uczynków.
Tu jest ważna rzecz. Idąc dalej, zobaczmy: w pewnym momencie wszystkie panny posnęły – i te rozsądne, i te nierozsądne. Zmożył je po prostu sen. Hieronim mówi, tutaj daje analogię do śmierci człowieka, że przyjdzie taki moment, kiedy każdy z nas umrze. Czyli tu jest ten obraz właśnie tego snu. W momencie Sądu Ostatecznego Chrystus wybudzi nas, tak wierzymy, do życia wiecznego i właśnie powstaniemy jak te panny.
Może być tak, że prowadziliśmy życie bardzo pobożne, modliliśmy się. Wszystkie panny mają właśnie lampy, mają tę wiarę. Ale niektórym zabrakło oliwy. Hieronim mówi: ta oliwa to dobre uczynki. A skąd je można zyskać? No właśnie, mówią: „Idźcie i zakupcie sobie”. Tutaj święty Jan Chryzostom mówi właśnie o ubogich, biednych, o wszystkich ludziach, którym mogliśmy pomagać za naszego życia.
Dalej, czasami skupiamy się nad tym, dlaczego one im nie pomogły, te roztropne tym nieroztropnym. Nie pomogły, ponieważ ten moment już po śmierci to już jest czas, kiedy nie możemy zasługiwać na zbawienie, kiedy jesteśmy, że tak powiem, rozliczeni przed Panem Bogiem z tego, co za życia czyniliśmy.
Myślę, że to jest piękna interpretacja, bo już tu się nie skupiamy na jakichś zdolnościach intelektualnych, które są mądre, które mniej mądre, które były bardziej zaradne, które mniej. Ale widzimy konkretny obraz życia chrześcijańskiego, że można mieć wiarę, można mieć tę lampę, ale może zabraknąć oliwy, czyli dobrych uczynków.
Pamiętajmy, że bycie katolikiem, bycie chrześcijaninem to nie tylko modlitwa, wyznawanie wiary – rzecz bardzo istotna, ważna – ale to przekładanie jej na codzienność. Czasami skupiamy się na walce z grzechem, a tak mało dokładamy gdzieś jakiegoś wewnętrznego zaangażowania, żeby szukać właśnie okazji do zdobywania tej oliwy, do robienia dobrych czynów.
Nie wiem, jak to się słuchało, możecie w komentarzach napisać. Zobaczę, przez jakiś czas spróbuję właśnie w ten sposób nagrywać. Jeśli nie wyjdzie, to wrócę z powrotem do materiałów wideo.