Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi. Tak kończy się dzisiejszy fragment Ewangelii i na nim chciałbym się skupić.
Oczywiście to jest powiedziane we wcześniejszym kontekście, czyli nieba. Bo najpierw jest mowa o bogatym, któremu jest trudno wejść do Królestwa Niebieskiego, a później ta obietnica dana apostołom, że zasiądą na tronie chwały, że stokroć tyle zyskają i życie wieczne — to jest najważniejsze.
W tym kontekście słyszymy, że wielu ostatnich będzie pierwszymi, a pierwszych ostatnimi. Co to nam mówi? Pokazuje, że wiele spraw okaże się dopiero właśnie na Sądzie Ostatecznym.
Nieraz już słyszeliśmy w mediach, gdy upadały autorytety. Może sami czasami spotkaliśmy się z tym, że ktoś był na jakimś piedestale, a okazało się, że miał właśnie jakieś drugie życie czy po prostu to wszystko było przykrywką. No niestety, tak zdarza się czasami.
Ja się przyznam też, że kilka razy się rozczarowałem, bo byłem zafascynowany kazaniem, a później, widząc tego księdza już, załóżmy, po odpuście, gdy zdejmował sutannę prywatnie, jak zachowywał się przy stole, czy poziom kultury rozmowy, czy wręcz wyśmiewanie nieraz wielu spraw takich duchowych — no, rozczarowałem się parę razy. Ale nie będę tu dawał antyświadectwa.
Myślę, że w takim życiu codziennym też się nieraz nam zdarzyło, że ktoś był gdzieś na piedestale, przedstawiany jako jakiś wzór, a okazało się, że wcale tak w praktyce nie było. To tu, na ziemi, już się potrafi wydarzyć.
Pan Jezus to mówi w kontekście życia wiecznego. Jakże jest możliwe, że wielu, którzy właśnie na zewnątrz gdzieś pięknie żyją, tak naprawdę wcale w tej chwale nieba wysoko nie będą, bo żyją jakimś życiem podwójnym.
Ale przede wszystkim niech to będzie dla nas pytanie: jak wygląda moje życie? Autentycznie, bo tu nie chodzi właśnie, żeby pokazywać się innym, porównywać z innymi, ale patrzeć przed sobą w tej prostocie serca, w tym swoim wewnętrznym takim osądzie sumienia.
Jak wygląda moje życie? Czy będę tym właśnie, który dąży ku chwale nieba? Czy jestem tym, który dąży do chwały nieba?