Chwast może stać się pszenicą. Tak dwóch Ojców Kościoła interpretuje dzisiejszy tekst. Na początku wydaje się to jakimś absurdem, bo patrzymy na przypowieść biblijną naszą współczesną logiką. Botanika i biologia jasno mówią: jest chwast – zostanie chwastem, jest pszenica – zostanie pszenicą. Nie może się chwast zamienić w pszenicę. Dlatego właśnie warto sięgnąć do komentarzy Ojców Kościoła. Powiem szczerze, że dla mnie odkrywcze było dzisiaj zerknięcie do tych komentarzy, ponieważ w ich interpretacji chwast może stać się pszenicą, a pszenica chwastem. Za chwilę to wyjaśnię.
Najpierw słowa Jezusa. Gdy uczniowie zapytali, czy mogą zebrać chwast, który został zasiany między pszenicę, Jezus odpowiedział: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa”. Taką przypowieść opowiedział swoim uczniom.
Wróćmy teraz do tego chwastu. Przyznam się, że czytając ten tekst wielokrotnie – a jestem kapłanem już piętnaście lat, plus seminarium, więc ponad dwadzieścia lat siedzę głębiej w tej „branży” – zawsze patrzyłem na to bardzo prosto: chwast to źli, pszenica to dobrzy. Wydawało mi się to niemal oczywiste, właśnie dlatego, że patrzyłem na ten tekst z punktu widzenia botaniki i naszej ludzkiej logiki.
Tymczasem Jezus powiedział: „Dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego”. Nie chodzi więc o definicję człowieka, że jedni ludzie są z natury źli, a inni dobrzy. Tak chcieliby to czasem przedstawiać przedstawiciele niektórych nurtów protestanckich, mówiąc, że jedni są z góry przeznaczeni do zbawienia, a inni do potępienia. My natomiast wierzymy, że człowiek ma wolną wolę. Synowie Złego i synowie królestwa to ci, którzy opowiadają się albo za szatanem, albo za Panem Bogiem. W ten sposób jedni stają się tymi, którzy w przypowieści zostali nazwani chwastem, a drudzy pszenicą.
To spojrzenie było dla mnie naprawdę odkrywcze i właśnie tak ujęło ten tekst dwóch Ojców Kościoła. Święty Jan Chryzostom mówi: „Nie wyrywaj chwastu teraz, ponieważ wielu spośród tych, którzy dzisiaj są chwastem albo są uważani za chwast, zmieni się i stanie się pszenicą”. To jest wielka nadzieja. Człowiek nie jest z natury zły ani dobry. To kwestia jego wyborów i tego, za kim się opowiada. Jeśli opowiada się za Złym, staje się tym chwastem z przypowieści. Jeśli natomiast się nawraca i opowiada się za Panem Bogiem, staje się pszenicą.
Dlatego święty Jan Chryzostom mówi, że Pan Jezus kazał pozostawić zarówno chwast, jak i pszenicę aż do żniwa. Dopiero wtedy okaże się, kim człowiek się stał. Nie jesteśmy raz na zawsze określeni jako źli albo dobrzy. To my stajemy się źli albo dobrzy przez nasze wybory.
Święty Augustyn dodaje natomiast: „Ten, na którego dziś patrzysz jak na chwast” – nikogo nie obrażając, chodzi tylko o obraz z przypowieści – „jutro może być pszenicą”. Również podkreśla wolną wolę człowieka, ale idzie jeszcze krok dalej. Kieruje do nas, wierzących, bardzo ważne ostrzeżenie: pamiętaj, że także pszenica może stać się chwastem. Jak długo człowiek żyje na tym świecie, może się nawrócić, ale niestety może się również od Pana Boga odwrócić. Ilu ludzi było kiedyś głęboko wierzących, a później odeszło od Boga i poszło w złą stronę?
Dzisiejsza Ewangelia jest więc dla nas zachętą i przypomnieniem, że nie ma prostego podziału na ludzi złych i dobrych. Są ludzie obdarzeni wolną wolą, którzy przez swoje wybory stają się albo źli, albo dobrzy. Dopiero na końcu czasów, podczas żniwa, o którym mówi Jezus w tej przypowieści, okaże się, kto naprawdę jest chwastem, a kto pszenicą.
Starajmy się, aby nasze życie było właśnie tą pszenicą – i to jak najpiękniejszą pszenicą na żniwie Pańskim.