„Był z krzyża, ujrzał swoją Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował”, czyli Jana. I rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. A następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Taki fragment Ewangelii dzisiaj nam Kościół przygotował i to w dniu wyjątkowym, bo dzisiaj mamy święto Maryi, Matki Kościoła. W tym kluczu chciałbym, żebyśmy rozważyli dzisiejszą Ewangelię.
Tutaj odniosę się do dwóch Ojców Kościoła: świętego Augustyna oraz świętego Ambrożego. Święty Ambroży mówił, że tak jak Maryja stała pod krzyżem, tak samo Kościół ma stać pod krzyżem Chrystusa. Nawet w tych najtrudniejszych momentach ma wiernie trwać przy Chrystusie.
Ale teraz ktoś powie: skąd to porównanie — Maryja pod krzyżem, Kościół pod krzyżem? Ambroży zwraca uwagę, że Jezus zwraca się do swojej Matki słowem: „Niewiasto”. Odnosi te słowa do niewiasty Ewy, do tej, która była początkiem wszystkich ludzi. Tak samo Maryja stała się początkiem Kościoła, tym obrazem Kościoła.
Przejdźmy teraz do świętego Augustyna. Augustyn w tym momencie przebicia serca Jezusa, gdy czytamy dalej, że wypłynęła krew i woda, widzi początek Kościoła, początek sakramentów. Krew, czyli Eucharystia, woda, czyli chrzest. A szerzej patrząc — początek istnienia Kościoła.
Dlatego Zielone Świątki i uroczystość Matki Kościoła są blisko siebie, ponieważ wczoraj świętowaliśmy zesłanie Ducha Świętego — to w Wieczerniku, kiedy apostołowie wyszli odważnie głosić Ewangelię. Można powiedzieć, że Kościół ruszył ze swoją misją ewangelizacyjną na zewnątrz. Dzisiaj natomiast mamy wspomnienie Maryi, która jest opiekunką całego Kościoła, Matką Kościoła.
Stąd odniesienie do Chrystusa na krzyżu, z którego przebitego serca rodzi się Kościół. Chrystus umiera, a z drugiej strony rodzi się Kościół. Tak interpretowali to Ojcowie Kościoła, zwłaszcza tutaj święty Augustyn poszedł w tym kierunku.
Maryi powierzany jest Jan, umiłowany uczeń, tak jak mówi Ewangelia, ale wiadomo, że chodzi o świętego Jana. W tym powierzeniu Jana Maryi Ojcowie Kościoła nie widzą tylko Jana jako jednego apostoła, ale powierzenie całego ludu Bożego pod szczególną opiekę Matki Bożej.
Niech więc ta dzisiejsza Ewangelia będzie dla nas takim kluczem do zrozumienia dzisiejszego święta. Dlaczego właśnie mówimy o Maryi, że jest Matką Kościoła? Ponieważ była w tym momencie, gdy Kościół się rodził, i była w tym momencie, gdy Jezus powierzył wszystkich wierzących — w osobie Jana — właśnie pod opiekę Maryi.