Kto zna moje przykazania i postępuje według nich, ten Mnie miłuje. Tak Jezus zwraca się dzisiaj do swoich apostołów. Mam nadzieję, że dobrze widać, bo dzisiaj nagrywam z telefonu.
Dzisiaj chciałbym odnieść się do Jana Chryzostoma. On mówi, że nie deklaracja, ale konkretne zachowanie przykazań sprawia, że idziemy za Jezusem. Czyli zobaczcie, nie wystarczy mówić tylko: „kocham Cię, Panie Jezu”, składać rąk, ale konkretnie trzeba przestrzegać przykazań i to jest wyrazem naszej miłości i pójścia za Jezusem.
Ale dalej Juda dopytuje: „Panie, co sprawiło, że masz objawić się nam, a nie światu?”. I tu też się odwołam do Jana Chryzostoma. On mówi, że to jest typowo ludzkie oczekiwanie jakiegoś zewnętrznego, spektakularnego objawienia, że wszyscy teraz mają jasno zobaczyć, kim jest Jezus, kim jest Bóg, i po prostu uwierzyć.
Objawienie Jezusa jest całkowicie inne. Ma charakter wewnętrzny i moralny. Co to znaczy moralny? To znaczy, że właśnie przestrzegając przykazań, ale nie jako czegoś narzuconego zewnętrznie, jako prawa, lecz jako wewnętrzną zgodę na prowadzenie przez Ducha Świętego, przez Jezusa, przez mądrość Bożą, przez Opatrzność, wewnętrznie przemieniamy nasze serca i poznajemy, kim jest Jezus.
Czyli zobaczmy: to objawienie nie przychodzi gdzieś z zewnątrz, ale dokonuje się wewnątrz naszego serca. To jest naprawdę piękna sprawa.
I dalej Pan Jezus, puentując dzisiejszą wypowiedź, mówi: „Wspomożyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, pouczy was o wszystkim oraz przypomni wszystko, co wam powiedziałem”. I tutaj także Jan Chryzostom mówi, że to jest konieczne — to posłanie Ducha Świętego. Dlatego Pan Jezus Go zapowiada, ponieważ bez Ducha Świętego wszystko byłoby trudne do przyjęcia, a może nawet niezrozumiałe.
Zobaczmy chociażby tutaj po Judzie, po jego pytaniu: „dlaczego nam się objawiasz, a nie światu?”. Cały czas to myślenie czysto ludzkie było w apostołach. Chcieli spektakularnych objawień, cudów, tłumów ludzi wiwatujących na cześć Jezusa, obwołujących Go królem po rozmnożeniu chleba. A rzeczywistość po zmartwychwstaniu była zdecydowanie inna. Apostołowie oddali przecież życie za wiarę. Pierwsze wspólnoty chrześcijan były prześladowane.
Stąd Pan Jezus mówi o Duchu Świętym, który pouczy was o wszystkim i przypomni, co wam powiedziałem. Czyli z łaską Ducha Świętego będą w stanie zrozumieć te słowa, które Jezus do nich mówił, i według nich żyć.
Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas więc nie do szukania zewnętrznych objawień, ale do odkrywania Boga w sobie. Odkrywamy Go właśnie przez objawienie wewnętrzne, moralne. Gdy wypełniamy przykazania, równocześnie coraz bardziej objawia nam się Bóg i coraz bardziej Go rozumiemy.
A w momentach, gdy coś jest niezrozumiałe, módlmy się i prośmy o Ducha Świętego, żeby nam to objaśniał i nas umacniał na tej drodze.