Rozmiar tekstu:
Ewangelia na dzień

Rozważanie do Ewangelii na 2 maja 2026 (J 19,25-27).

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski

J 19,25-27

Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Ilustracja
Oto Matka twoja - Królowa Polski. – ilustracja do rozważania biblijnego na 2 maja 2026 – J 19,25-27
Audio Słuchaj na stronie

Rozważanie do Ewangelii w formie audio.

Rozważanie

Oto Matka twoja - Królowa Polski.

Rozważanie z: 2 maja 2026 · J 19,25-27

Zobaczył Matkę i stojącego obok niej ucznia, którego miłował. Zwrócił się do Matki: „Kobieto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń przyjął Ją do siebie.

To są słowa, które wypowiedział Pan Jezus z krzyża jako pewien testament. To tłumaczenie tak mówi: „Kobieto, oto syn Twój”. Ale znamy to bardziej tradycyjne z Biblii Tysiąclecia: „Niewiasto, oto syn Twój”. Tam generalnie w taki sposób Jezus zwraca się do Maryi. W tym języku religijnym zdecydowanie lepiej brzmi „Niewiasto”. Chodzi o to, że Pan Jezus zwrócił się do swojej Matki, powierzając jej umiłowanego ucznia Jana. Pan Jezus, gdy wisiał na krzyżu, gdy już umierał, myślał o swojej Matce, o niej — można powiedzieć — dał jej opiekuna. Ale też myślał o Janie, mówiąc: „Oto Matka twoja”, dał mu właśnie Maryję za Matkę, taką tutaj na ziemi, można powiedzieć, opiekunkę, ale też i w niebie.

Ale to nie wszystko, bo Kościół od początku w tych słowach „Oto Matka twoja” widział też zawierzenie Kościoła Matce Bożej, danie jej jako Matki. Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater” z 1987 roku mówi, że Maryja jest Matką Kościoła, ale też Matką konkretnych wspólnot, może być Matką konkretnych narodów.

Dzisiaj ten tekst pojawia się nieprzypadkowo, bo mamy święto Matki Bożej Królowej Polski. Niektórzy się zdziwią: jak to, przecież jest 2 maja, a 3 maja przypada to święto. Ale akurat w tym roku jest taka kolizja liturgiczna i zgodnie z dekretem biskupów Episkopatu Polski, w takim przypadku ta uroczystość nie ma aż tak wielkiej rangi, żeby mogła zastąpić niedzielę wielkanocną, i jest przeniesiona na najbliższy wolny termin liturgiczny, czyli akurat tutaj na sobotę, 2 maja. Stąd w tym roku uroczystość Matki Bożej Królowej Polski przypada w Polsce 2 maja.

Do tego wątku jeszcze wrócę na koniec, ale zostańmy przy wątku głównym. Pan Jezus powierza nam Maryję jako Matkę, a nas — można powiedzieć — powierza bardziej Matce. Rozumiemy to dalej szerzej, przyjmując Maryję jako naszą Królową indywidualnie dla każdego wierzącego, ale też właśnie dla narodów, co wypełniło się szczególnie w Polsce poprzez Śluby Jasnogórskie, do których bardzo często wracamy. Najpierw były śluby lwowskie w 1656 roku, a później ponowienie ślubów jasnogórskich przez naszego Prymasa Polski, Wyszyńskiego. I co roku te śluby są powtarzane, ponawiane.

Jest to też rzecz ciekawa, że to nie jest tylko jakieś zadanie dane nam Polakom, ale zobaczcie — to współtworzy nasz naród. My jako Polacy integrujemy się wokół naszej Matki, naszej Królowej, wokół Matki Bożej. Cały maj, te piękne majówki, na których będziemy się spotykać, śpiewać „Chwalcie łąki umajone” — cała ta nasza pobożność maryjna, polska — to wszystko tworzy naszą narodową tożsamość, naszą więź, którą czujemy między nami, Polakami.

Stąd dla wielu niezrozumiałe będzie to przeniesienie uroczystości na 2 maja. U nas jest tak akurat w kościele, że Msza wieczorna już w sobotę będzie z niedzieli, a tylko Msza święta rano o 7:30 będzie z uroczystości Matki Bożej Królowej Polski. Rozmawiałem z panem kościelnym i mówię: rano to jest wielka uroczystość, Mszę świętą trzeba odprawić w głównym kościele, bo u nas poranne odprawiamy zwykle w kaplicy Najświętszego Serca Jezusowego, takiej małej kaplicy bocznej. Ale drugi wikariusz trochę ostudził mój zapał. Powiedział: spokojnie, niech pan szykuje w kaplicy. Jak ja rano przyjdę i zobaczę sto osób w kościele, to przeniesiemy wszystko i będzie Msza w głównym kościele. Szczerze mówiąc, on nie dowierza, że tylu czcicieli Maryi przyjdzie.

Patrzę może jeszcze trochę naiwnie, bo czcicieli Maryi na pewno jest bardzo dużo i ludzie by przyszli. Podejrzewam jednak, że wielu — nawet jeśli słyszało to w ogłoszeniach — nie skojarzy, że Episkopat coś zmienia. Dla wielu 3 maja to po prostu 3 maja, a tutaj święto przeniesione na 2 maja może umknąć.

Ale taka jest decyzja. Czytałem też, czy była tu jakaś dowolność. Przepisy liturgiczne tak stanowią, Episkopat za tym poszedł i żaden biskup nie ma prawa tego zmieniać, więc tak pozostaje.

Mamy tę uroczystość, ale teraz ad rem. Najważniejsze: Maryja jest naszą Matką. Zostaliśmy jej powierzeni z krzyża — tak to interpretuje Jan Paweł II, tak to interpretowali Ojcowie Kościoła i tak to uznaje Kościół. Równocześnie nie chcemy mieć Maryi tylko jako Matki, chociaż to jest najbardziej czułe określenie, ale nazywamy Ją też Królową — i w naszym życiu osobistym, i jako Królową całych narodów, które w sposób szczególny się Jej powierzają.

Niech to będzie przesłaniem dzisiejszego tekstu, z tym przypomnieniem, że to nie jest jakieś zadanie dane kiedyś, ani tytuł abstrakcyjny, ale propozycja konkretnej drogi życia dla nas: abyśmy w codziennym życiu Maryję uznawali za Matkę, przyjmowali Ją, przyjmowali jako Królową naszego życia i starali się tak żyć — w życiu osobistym, ale też i narodowym — ciesząc się, że to jest kolejna rzecz, która nas łączy jako Polaków, jako naród: ta duchowość, religijność maryjna.

Wideo Oglądaj na YouTube

Komentarz do Ewangelii w formie wideo.

Wideo: Oto Matka twoja - Królowa Polski. Otwórz na YouTube

Co dalej?