Jak mam wam dogodzić? Oczywiście nie ja, tylko Pan Jezus tak mógłby powiedzieć. Mówi do ludzi, do swoich słuchaczy: „Jesteście plemieniem przewrotnym”. Bardzo mocne słowa. Dlaczego? Ponieważ Go nie przyjęli. Mówi o królowej z południa, która przybyła słuchać mądrości Salomona, o ludziach z Niniwy, którzy się nawrócili, a swoim słuchaczom zapowiada, że żaden znak nie będzie im dany oprócz znaku Jonasza. Tu oczywiście chodzi również o zmartwychwstanie Jezusa.
Gdy przeglądałem sobie moją stronę, zobaczyłem, że w ubiegłym roku rozważanie do tej samej Ewangelii zatytułowałem „Odrzucenie Jezusa dawniej i dziś”. Wtedy komentowałem ten tekst w takim kontekście, że niedawno założyłem fanpage mojej strony. Czyli po prostu na Facebooku można było polubić moją stronę, skomentować rozważania.
Wracając do Facebooka po latach, bo wcześniej miałem tylko TikToka, byłem wtedy pod ogromnym wrażeniem, ale takim bardzo negatywnym. Byłem po prostu zniesmaczony tym, ile tam jest hejtu, nienawiści, jak ludzie potrafią się nawzajem wyzywać. Do tego pod swoimi imionami i nazwiskami! Mają zdjęcia z wnukami, a wyzywają się tam ostro.
Teraz, z perspektywy roku, przyznam się, że już dawno ten fanpage, czyli taką stronę promującą moje rozważania na Facebooku, zlikwidowałem. Chociaż miałem tam już chyba z pięciuset obserwujących, ale po prostu za dużo tego hejtu. Nie mam już naprawdę siły na Facebooka. Nie mówię, że jest tam tylko zło, ale jest tam dużo takiego szamba, za przeproszeniem. Ludzie, do których wychodzi się z Ewangelią, potrafią wyrzucać tyle żółci, tyle jadu ze swojego serca.
Zwłaszcza w tym roku też tego mocno doświadczyłem.
Niedawno mieliśmy tutaj prasę w naszym sanktuarium w Ujściu. Przyjechał dziennikarz czy dziennikarka, nie wiem, bo to proboszcz z nimi rozmawiał, z „Super Expressu”. Proboszcz był szczęśliwy, zadowolony. „Super Express” zrobi wywiad, wypromuje nasze sanktuarium Najdroższej Krwi Pana Jezusa w Ujściu, gdzie jestem wikariuszem. Przy okazji też poinformuje, że w Roku Świętego Franciszka można u nas uzyskać odpusty, ponieważ mamy relikwie zarówno św. Franciszka, jak i św. Klary.
Ale co się stało?
Ten artykuł z „Super Expressu” trafił na ich Facebooka, do ich czytelników.1 A jak wiemy, to nie jest prasa katolicka. To nie jest „Przewodnik Katolicki”, to nie jest „Niedziela”.
Znów tyle hejtu, tyle szamba wylało się w komentarzach, że aż głowa boli. Zerknąłem na nie, bo nie trzeba było mieć konta. Można było bez logowania zobaczyć część tych komentarzy. Powiedziałbym, że dziewięćdziesiąt procent, jeśli nie więcej, to był sam hejt na proboszcza, na Kościół. Że handlujemy jakimiś relikwiami, że zabobony, że średniowiecze, że jakieś trupy odkrywamy. No po prostu głowa boli!
Zobaczmy, to jest to współczesne społeczeństwo, pokolenie, byśmy powiedzieli, do którego głoszona jest Ewangelia.
Tak jak Jezus wychodził do współczesnych sobie ludzi i mówił: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza”.
Prorocy starotestamentalni spotykali się z odrzuceniem. Jezus również był odrzucany. Ewangelizatorzy przez wieki doświadczali tego samego. My także, jako współcześni księża, ewangelizatorzy, siostry zakonne, katecheci, często nie dajemy rady dotrzeć do ludzi, bo spotykamy się właśnie z odrzuceniem.
To, co działo się na Facebooku poznańskiego oddziału „Super Expressu”, gdy była tam mowa o relikwiach św. Franciszka i św. Klary w Ujściu, było przerażające.
Ale teraz, puentując, co ta Ewangelia mówi do nas? Bo tutaj oglądają mnie raczej ludzie pobożniejsi niż przypadkowi czytelnicy, chociażby „Super Expressu”.
Zobaczmy, jakże często Pan Jezus przychodzi do nas poprzez Kościół, ten taki formalny, przez księży, przez siostry zakonne, ale też przez innych ludzi, przez ewangelizatorów. Przychodzi z jakąś ofertą, z konkretną nauką Kościoła, z konkretnym mówieniem o Jezusie zmartwychwstałym, z głoszeniem kerygmatu.
Jak wtedy się zachowujemy? Czy to przyjmujemy? Czy idziemy za tym?
Czy może jesteśmy tym plemieniem przewrotnym, które ciągle żąda kolejnych znaków, kolejnych i kolejnych?
A Pan Jezus mówi: „Żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza”.
Czyli zmartwychwstania Chrystusa. Tego znaku, który już się dokonał.
1 Ewa Ruszkiewicz, „Relikwie świętych przeleżały lata wśród mioteł! Ksiądz znalazł je w pudełku po marmoladzie”, „Super Express”, 8 października 2026 r., tekst źródłowy.
Polecam także moje ubiegłoroczne rozważanie do powyższego tekstu biblijnego:
Odrzucenie Jezusa – dawniej i dziś.