Prosić (petere), szukać (quaerere), kołatać (pulsare) - duchowy wzrost modlitwy.

Prosić (petere), szukać (quaerere), kołatać (pulsare) - duchowy wzrost modlitwy.
*Ilustracja podglądowa, wygenerowana za pomocą AI

Ewangelia na dzień – 26 lutego 2026 (Mt 7, 7-12)

Tekst Ewangelii

Czwartek I Tygodnia Wielkiego Postu

Mt 7, 7-12

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy któregoś z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co chcielibyście, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków".

Słuchaj

Rozważanie do Ewangelii w formie audio.

Czytaj

Rozważanie z:

Prosić (petere), szukać (quaerere), kołatać (pulsare) - duchowy wzrost modlitwy.

Dziś w Ewangelii słyszymy: kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a temu, kto puka, otwierają. Tak jest w tym tłumaczeniu. Biblia Tysiąclecia podaje: kołaczącemu otworzą.

Rozważanie nad Pismem Świętym to rzecz niezwykła, ponieważ wielokrotnie słyszałem ten tekst, ale dzisiaj po raz kolejny, rozmyślając nad nim, dostrzegłem go zupełnie inaczej. Może nie od razu, przyznam, że dzięki komentarzom, szczególnie spojrzeniu świętego Augustyna. Już mówię, o co chodzi.

Dotychczas uważałem, że kto prosi, kto szuka, kto kołacze, to po prostu synonimy ukazujące wytrwałość. A jednak nie. Święty Augustyn dostrzegł, że jest tu gradacja: najpierw prośba, potem szukanie, a następnie kołatanie. Mamy więc pewną dynamikę, pewne etapy w odniesieniu do modlitwy i relacji z Panem Bogiem.

Pierwszy etap – proszenie. Petere po łacinie oznacza prośbę. Wielokrotnie modlimy się o coś konkretnego. Większość ludzi, gdy trwoga, to do Boga. Wtedy zaczyna się modlitwa prośby. To jeszcze modlitwa niedojrzała, bo chcemy, aby coś się wydarzyło natychmiast, aby Pan Bóg spełnił nasze oczekiwania. Wielu ludzi na początku swojej drogi duchowej zatrzymuje się właśnie na tym etapie. Gdy prośba nie zostaje spełniona, pojawia się rozczarowanie, a czasem odejście. Gdy zostaje spełniona – często zapomnienie o Bogu aż do następnej potrzeby.

To pierwszy etap, jeszcze mało dojrzały, ale ważny. Święty Augustyn podkreśla, że aby prosić, trzeba uznać swoją niewystarczalność. Prosimy kogoś, kto może nam coś dać. Prosimy Pana Boga, a więc uznajemy, że sami sobie nie wystarczamy. To już jest przeciwieństwo pychy. Człowiek pyszny nie będzie prosił, bo uważa, że sam sobie poradzi. Nawet niedojrzała modlitwa prośby jest więc początkiem wzrostu.

Drugi etap – szukanie. Kto szuka, znajduje. Nasze prośby mogą być niedojrzałe, oparte na zachciance czy chwilowym pragnieniu. Pan Jezus mówi: szukajcie. To znaczy: wejdźcie głębiej. Święty Augustyn używa tu łacińskiego słowa querere – poszukiwać. Chodzi o wysiłek rozumu, wysiłek woli, o pracę nad sobą.

Szukać w Kościele, w Piśmie Świętym, w modlitwie. Szukać u tych, którzy duchowo wzrastają – u kierownika duchowego, u spowiednika. Szukanie to rozeznawanie, co rzeczywiście jest dla mnie dobrem. Może mi się wydawać, że coś jest dobre, ale w rzeczywistości może mi zaszkodzić.

Pan Jezus podaje przykład ojca: czy poda synowi kamień zamiast chleba albo węża zamiast ryby? Rodzice wiedzą, że dziecko może chcieć rzeczy, które mu zaszkodzą. Dziecko może się obrazić, uznać rodziców za niesprawiedliwych. Tymczasem oni widzą dalej. Podobnie Pan Bóg patrzy na nasze prośby. Czasem moglibyśmy usłyszeć: po co prosisz o coś, co przyniesie ci więcej szkody niż pożytku?

W tym miejscu pojawia się zdanie: wy, choć źli jesteście. Nie chodzi o zło w sensie moralnej deprawacji, lecz o ludzką niedoskonałość. Człowiek nie jest tak doskonały jak Bóg.

Trzeci etap – kołatanie. To tłumaczenie oddaje dynamikę lepiej niż zwykłe „pukanie”. Kołatanie – uderzanie w drzwi, wytrwałe proszenie, aby zostały otwarte. Łacińskie pulsare oznacza właśnie to wytrwałe uderzanie.

Na tym etapie już wiemy, o co mamy prosić. Rozeznaliśmy to. Oczyszczone zostały nasze intencje. Teraz pozostaje wytrwałość. Czasem Pan Bóg zwleka, odkłada coś w czasie, prowadzi inną drogą. To moment oczyszczania serca, odrzucania tego, co było niedojrzałe, aby coraz bardziej przylgnąć do Jego woli.

Dzisiejszy fragment Ewangelii przypomina o stopniowości w życiu duchowym. Najpierw prośba – już zwalczająca pychę. Potem szukanie – rozeznawanie, co rzeczywiście jest dobrem. Wreszcie kołatanie – wytrwałość w proszeniu o to, aby wola Pana Boga, którą rozeznaliśmy, się wypełniła.

Oglądaj

Komentarz do Ewangelii w formie wideo.

Wideo: Prosić (petere), szukać (quaerere), kołatać (pulsare) - duchowy wzrost modlitwy. Otwórz na YouTube

Co dalej?