Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy - teraz ty decyduj co dalej.

Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy - teraz ty decyduj co dalej.
*Ilustracja podglądowa, wygenerowana za pomocą AI

Ewangelia na dzień – 5 lutego 2026 (Mk 6, 7-13)

Tekst Ewangelii

Czwartek IV tydzień zwykły

Mk 6, 7-13

Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. "Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien». I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich". Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

Słuchaj

Rozważanie do Ewangelii w formie audio.

Czytaj

Rozważanie z:

Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy - teraz ty decyduj co dalej.

Otrząśnijcie proch z nóg waszych – tak mówi dziś Pan Jezus w Ewangelii. Ale co to właściwie miało znaczyć? Czy apostołowie, którzy zostali posłani, mieli w ten sposób okazać foch: obrażamy się, nie przyjęliście nas, więc idziemy stąd i strząsamy proch? Nie. Katolicki komentarz biblijny pokazuje, że był to gest dobrze znany w Izraelu.

Izraelici, gdy wracali z ziem pogańskich na teren Izraela, symbolicznie otrząsali proch z butów, a właściwie ze stóp czy sandałów, ponieważ często chodzili boso. Gest ten miał pokazać: tamta ziemia była pogańska, a tu jest ziemia święta. Co więc symbolizował ten gest w nauczaniu Jezusa? Nie obrażanie się, lecz jasne świadectwo: zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy.

Przyszliśmy do was jako posłani, aby głosić Ewangelię. Skoro jej nie przyjmujecie, odchodzimy, ale odpowiedzialność za tę decyzję pozostaje po waszej stronie. My spełniliśmy swoje zadanie.

Tak myślę także z perspektywy zmiany parafii. Zostało zrobione to, co było możliwe. Głoszenie miało miejsce, a ten, kto przyjął, rzeczywiście przyjął. Pan Jezus posyła również do ciebie różnych ludzi: na TikToku, w parafii, przez katechezę, jeśli jesteś uczniem i uczęszczasz na religię. Nikt jednak nie zmusi do wiary ani do chodzenia do kościoła.

Przychodzi moment, w którym decyzję trzeba podjąć samemu. Podobnie jak rodzic, który uczy dziecko jazdy na rowerze: prowadzi je, podtrzymuje, aż w pewnym momencie musi puścić rowerek, żeby dziecko samo nauczyło się jeździć. Tak samo jest z wiarą. Pan Jezus posyła apostołów i posyła konkretnych ludzi, aby głosili wiarę, ale to ty ostatecznie decydujesz, co z tym zrobisz.

Oglądaj

Komentarz do Ewangelii w formie wideo.

Wideo: Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy - teraz ty decyduj co dalej. Otwórz na YouTube

Co dalej?