Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem.
Dzisiaj mamy fragment Ewangelii o powołaniu Dwunastu i chciałbym ująć go właśnie w kontekście wolnej woli. Akurat z uczniami taki temat pojawił się w podręczniku. Czym jest ta wolna wola? Na ile człowiek ma wolną wolę?
Ewangelista Marek zapisał, że Jezus wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego, i ustanowił Dwunastu, których nazwał apostołami. W tym fragmencie jest mowa o tym, że nazwał ich apostołami, ale są też inne miejsca biblijne, gdzie tego określenia nie ma, ponieważ tylko niektóre rękopisy je zawierają. Generalnie jednak wiemy, że Dwunastu to inaczej apostołowie.
Dalej są oni wymienieni z imienia, ale dzisiaj nie chciałbym się na tym zatrzymywać. Chciałbym natomiast zatrzymać się na sformułowaniu, które dla nas może wydawać się zbędnym dodatkiem, a jednak jest bardzo istotne: „przywołał tych, których sam chciał”. Właśnie ta wola Jezusa.
Pan Jezus sam podjął decyzję. Zdecydował, że chce powołać tych konkretnych ludzi. Była to decyzja wypływająca z Jego wnętrza i natychmiast wprowadzona w czyn. Sformułowanie „sam chciał” w Biblii bardzo często odnosi się do woli Pana Boga i słusznie, bo Jezus jako Syn Boży, pokazując swoją wolę wyboru właśnie tych Dwunastu, objawia wolę Boga. Spośród wszystkich swoich uczniów chciał szczególnie wyróżnić właśnie ich, aby Mu towarzyszyli jako apostołowie.
To sformułowanie pokazuje także, że nie była to decyzja tłumu, przypadku czy zbiegu okoliczności. Nie dlatego akurat oni, że tak wyszło, ale była to świadoma decyzja Jezusa. On tego wyboru dokonał. Nie było żadnego castingu, sprawdzania, kto ma lepsze zdolności albo kto bardziej się nadaje. Jezus poznał tych ludzi, sam ich wybrał i zdecydował, że to oni będą w gronie Dwunastu. To pokazuje wolność Jezusa.
Końcówka tego tekstu jest jednak trochę przerażająca. Mamy bowiem wymienionych wszystkich apostołów, a na końcu pojawia się zdanie: Judasz Iskariota, który Go zdradził. To od początku chrześcijaństwa rodzi pytanie, dlaczego Jezus wybrał Judasza, który stał się zdrajcą. Przecież mógł wybrać kogoś innego na tego dwunastego.
To jednak pokazuje, czym jest wolność wyboru człowieka i czym jest wolna wola. Wybrał Judasza, który Go zdradził. Widzimy tu formę przyszłą albo w innych fragmentach określenie: który stał się zdrajcą. Na ten moment Judasz nie jest zdrajcą. Jest jednym z apostołów. Pan Jezus mu zaufał tak samo jak pozostałym. To człowiek, który źle wykorzystał swoją wolność.
Mógł być jednym z tych jedenastu, wspominanych w Kościele po wieczne czasy jako święci, jako męczennicy — bo większość z nich nimi została. On jednak wybrał drogę zła. Wykorzystał swoją wolną wolę przeciwko Panu Bogu.
Każdy z nas ma wolną wolę. Z dziećmi, bo to młodsze klasy szkoły podstawowej, rozmawialiśmy o tym, że dziecko też nieraz powie mamie: nie, nie wyniosę śmieci, nie zrobię czegoś. Zbuntuje się przeciwko nauczycielowi. Tak wyraża swoją wolną wolę. Tą samą wolną wolą może jednak zrobić coś dobrego: posłuchać mamy, czasami samemu wykonać dobry uczynek.
Niech dzisiejsza Ewangelia, ten fragment mówiący najpierw o wolnej, autonomicznej decyzji Jezusa, a później o wolnej, choć niestety złej decyzji Judasza, będzie dla nas przypomnieniem, że my również mamy wolną wolę. Oczywiście jest ona w pewien sposób zdeterminowana przez nasze ograniczenia, uwikłania, sytuacje życiowe, finanse i wiele innych rzeczy, ale ostatecznie wolności oddać nie umiem.
Ta piosenka zespołu Chłopcy z Placu Broni pojawia się na początku nieprzypadkowo. Ostatecznie to my podejmujemy decyzje. Nawet jeśli poszedłeś w złym kierunku, zawsze możesz tę decyzję zmienić, bo masz wolną wolę. Pan Bóg dał ci wolną wolę.