Dziś słyszymy rodowód Jezusa.
Może wydawać się przydługi, nużący, pełen imion, które niewiele nam mówią, ale właśnie ten tekst bardzo wyraźnie pokazuje zamysł Boży. Zanim Jezus przyszedł na świat, Pan Bóg już kilkadziesiąt pokoleń wcześniej przygotowywał drogę.
Ewangelista Mateusz opisuje dziś trzy razy po czternaście pokoleń, aż do narodzin Józefa, męża Maryi — tego, który stał się opiekunem Jezusa. W Ewangelii Łukasza poznajemy historię Maryi i to, jak Pan Bóg przygotowywał wszystko od Jej strony. Tutaj natomiast widzimy, jak przygotowana była historia Józefa, człowieka, który miał wychować Jezusa, przyjąć Go i uznać za swojego syna.
Trzy razy po czternaście pokoleń Pan Bóg prowadzi historię, planuje moment przyjścia Syna Bożego na świat i wybiera konkretnego człowieka na Jego opiekuna. Trudno to w ogóle objąć naszym myśleniem. To coś, co zdecydowanie wykracza poza ludzkie kalkulacje. Opatrzność Boża patrzy szerzej, dalej i głębiej, niż potrafimy sobie wyobrazić.
Patrząc na ten tekst, widać wyraźnie, że Pan Bóg planuje dalekosiężnie, a życie żadnego człowieka nie jest przypadkiem. Rodzimy się w konkretnej rodzinie, w konkretnej genealogii, w określonej historii, społeczeństwie i kraju — bo właśnie tam Pan Bóg nas chciał, w tym momencie dziejów świata.
Ktoś mógłby powiedzieć, że urządzam sobie prywatę, ale chciałbym na chwilę zatrzymać się także przy historii mojego rodu Dziankowskich. Udało mi się zajrzeć do genealogicznych źródeł i zobaczyć, jak daleko Pan Bóg sięgał swoim planem, prowadząc ten ród aż do moich narodzin — moich i moich braci.
Ród Dziankowskich wywodzi się z ziemi kujawskiej, z miejscowości Dziankowo, znanej w dawnych źródłach jako Dzianków, której pierwsza znana wzmianka pochodzi z 1385 roku. Od tej miejscowości, będącej pierwotną siedzibą rodu, ukształtowało się nazwisko Dziankowski, zgodnie z dawnym zwyczajem szlachty przyjmującej nazwę od posiadanej ziemi. W kolejnych stuleciach rodowy majątek był dzielony pomiędzy potomków, a jednym z trwałych śladów tych podziałów stał się Dziankówek, miejscowość istniejąca do dziś. Dziankówek leży dziś w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie włocławskim, w gminie Lubień Kujawski, i należy do parafii Przemienienia Pańskiego w Białotarsku. Dziankowscy należeli do drobnej szlachty ziemi kowalskiej i byli trwale związani z lokalnym krajobrazem Kujaw. Ród używał herbu Jastrzębiec, z charakterystycznym ptakiem drapieżnym w klejnocie, nazywanym w tradycji „sokolim”, który stał się znakiem rozpoznawczym rodowej tożsamości.
Dziś mieszkam niedaleko Piły, miasta, które wyrosło jako osada nad rzeką Gwdą i po raz pierwszy pojawia się w źródłach w 1449 roku, a prawa miejskie otrzymało dopiero w 1513 roku. Oficjalnie Piła liczy więc nieco ponad pięćset lat, czym słusznie się szczyci. Jadąc wczoraj obwodnicą miasta, mijałem znak „500 lat Piły” i wtedy przyszła mi taka myśl, że historia mojego rodu jest jeszcze starsza niż historia tego miasta. To proste odkrycie nadaje nazwisku nową głębię i pozwala inaczej spojrzeć na własne miejsce w historii.
Może nigdy nie zagłębiałeś się w historię swojej rodziny. Może nie sięgałeś w genealogii kilku wieków wstecz ani nie próbowałeś odtwarzać dziejów swojego rodu. Znasz imiona dziadków, pradziadków, czasem jeszcze prapradziadków — i na tym ta wiedza się kończy. A jednak Pan Bóg swoją myślą sięgał znacznie dalej. Planował to wszystko, nawet jeśli nigdy o tym nie myślałeś, abyś właśnie ty pojawił się na tym świecie.
Dlatego podziękuj dziś Panu Bogu za historię swojego życia, za swoją rodzinę i za historię swojego rodu. Pamiętaj, że twoje życie nie jest przypadkiem. Czasami, patrząc po ludzku, może nam się tak wydawać. To jednak, co w naszych oczach wygląda na przypadek, w zamysłach Opatrzności Bożej jest głęboko przemyślane i osadzone. Pan Bóg ciebie chciał. Podziękuj Mu za dar życia i staraj się to życie przeżyć jak najpiękniej.
Archiwalne rozważania do tego fragmentu biblijnego: