Gdy człowiek otwiera się na Boga – może to ty go podprowadzisz.

Gdy człowiek otwiera się na Boga – może to ty go podprowadzisz.
*Ilustracja podglądowa, wygenerowana za pomocą AI

Ewangelia na dzień – 8 października 2025 (Łk 11, 1-4)

Tekst Ewangelii

8 października 2025 Środa XXVII tydzień zwykły

Łk 11, 1-4

Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: "Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów". A On rzekł do nich: "Kiedy się modlicie, mówcie: „Ojcze, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”.

Słuchaj

Rozważanie do Ewangelii w formie audio.

Czytaj

Rozważanie z:

Gdy człowiek otwiera się na Boga – może to ty go podprowadzisz.

Nie wiem, czy wiesz, ale Ojcze nasz to jedyna modlitwa, której wprost nauczył nas sam Jezus. Oczywiście często mówił o modlitwie, o tym, jak się modlić, jednak literalnie to jedyny tekst podyktowany przez Niego: „Kiedy się modlicie, mówcie…”. Pewnie znasz mnóstwo różnych modlitw – książeczki są ich pełne – ale ta jedna jest szczególna: podyktowana wprost przez Jezusa. Druga myśl: skąd się wzięła? W Piśmie Świętym mamy dwie wersje przekazane przez Ewangelistów – Łukasza i Mateusza. Mateusz, opisując Kazanie na Górze, wplata w nie tekst modlitwy Ojcze nasz. Pośród wielu pouczeń Jezus w pewnym momencie dyktuje ją słowami: „Wy zatem tak się módlcie…”. Dzisiejszy fragment zapisany przez Łukasza jest odrobinę krótszy, stąd bibliści wnioskują, że mógł być pierwszą formą – albo bliższą oryginałowi. I tu warto się zatrzymać. Podyktowanie modlitwy Ojcze nasz jest odpowiedzią na inicjatywę uczniów, dlatego ta wersja jest bardziej osobista i spontaniczna. „Rzekł jeden z uczniów do Niego: Panie, naucz nas się modlić.” To jest wręcz cudowne, gdy się nad tym zastanowić! Jeden z uczniów – zupełnie anonimowy, nie znamy jego imienia – prosi Jezusa i otrzymuje tekst, którym modlić się będą przez wieki miliardy ludzi na ziemi. Mógł przecież Jezus przekazać tę modlitwę, jak zapisał Mateusz – bardziej formalnie i uroczyście. Tutaj jednak wszystko dzieje się naturalnie, prosto i w pełni spontanicznie. Inicjatywa i pragnienie wychodzą od uczniów. To będzie klucz naszych rozważań. Kto nauczył cię Ojcze nasz? Pewnie już nie pamiętasz. Obecnie uczę w pierwszej klasie szkoły podstawowej – katechezę rozpoczynamy właśnie tą modlitwą. Część dzieci zna ją doskonale, część dopiero nauczy się jej na najbliższych lekcjach. Ktoś kiedyś ciebie modlitw nauczył – podziękuj dziś Bogu za te osoby. I jeszcze jedna, ostatnia myśl, w duchu naszego klucza. Czasami człowiek jest szczególnie otwarty na słuchanie, na modlitwę, na Boga. To różne sytuacje życiowe – często właśnie te trudniejsze – różne etapy życia, gdy człowiek szuka Boga i otwiera się na Niego. Może spotykasz takich ludzi – skorzystaj wtedy z okazji, aby ich umocnić w wierze. Nie zapytają cię dosłownie: „Naucz nas się modlić”, ale może twoim zadaniem będzie wskazać im drogę. A czasem rzeczywiście przyjdzie ci nauczyć kogoś konkretnej modlitwy. Pomyśl, ile razy wracasz pamięcią do słów osób, które swoim spokojem, zaufaniem i wiarą wobec przeciwności utwierdzały ciebie w wierze. Mam nadzieję, że twoje świadectwo i słowa będą też umocnieniem dla innych. Bądź otwarty na Ducha Świętego, a rozpoznasz te momenty, gdy ktoś szuka – i może właśnie ty będziesz tym, który go podprowadzi do Boga.

Oglądaj

Brak wideo dla tego rozważania.

Co dalej?