Wszystko zaczyna się od ziarnka wiary

Wszystko zaczyna się od ziarnka wiary
*Ilustracja podglądowa, wygenerowana za pomocą AI

Ewangelia na dzień – 5 października 2025 (Łk 17, 5-10)

Tekst Ewangelii

5 października 2025 XXVII niedziela zwykła

Łk 17, 5-10

Apostołowie prosili Pana: "Przymnóż nam wiary». Pan rzekł: "Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”.

Słuchaj

Rozważanie do Ewangelii w formie audio.

Czytaj

Rozważanie z:

Wszystko zaczyna się od ziarnka wiary

„Gdyby wiara twa była wielka jak gorczycy ziarno – te słowa mówi ci Pan. I z taką wiarą, rzekłbyś do góry…” Nie będę cytował całej piosenki – ci, którzy ją znają, pewnie i tak już ją nucą. Prosta, rytmiczna, wpadająca w ucho – idealna na spotkania modlitewne czy do śpiewania z dziećmi. Z młodszymi można nawet dodać prostą choreografię z przeskakiwaniem. Tyle razy ją śpiewałem, a dziś zastanawiam się głębiej: „Gdyby wiara twa była wielka jak gorczycy ziarno” – czy jest? Czy kiedyś będzie? Apostołowie sami proszą Jezusa: „Przymnóż nam wiary”. I ja razem z nimi. Wczoraj przeglądałem wiadomości w internecie, a tam: „Szok w Kościele. O. Wojciech Jędrzejewski, znany polski dominikanin odchodzi z zakonu”. Myślałem, że to fejk, ale oficjalne informację w imieniu dominikanów potwierdził o. Szymon Popławski: „Informuję, że o. Wojciech Jędrzejewski OP postanowił zwrócić się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o zgodę na przeniesienie do stanu świeckiego i możliwość opuszczenia Zakonu”. Słuchałem jego nauk, oglądałem filmy – więc rzeczywiście był to dla mnie szok. Choć przecież decyzja o odejściu nie musi oznaczać utraty wiary. Wielu księży, odchodząc z posługi, zakłada rodziny i żyje wiarą w sposób dojrzały, odpowiedzialny. Jeszcze bardziej poruszyła mnie inna wiadomość: „Nie żyje młody ksiądz, opiekun harcerzy. Zmarł w swoje 46. urodziny.” Chodzi o ks. Adama Żygadło, harcmistrza. Ta informacja uderzyła mnie szczególnie – za kilka dni też skończę 46 lat i również od kilku lat zaangażowałem się w duszpasterstwo harcerskie. Te dwa obrazy trafiły we mnie w kontekście wczorajszego obchodu chorych. Zwyczajowo, w pierwszą sobotę miesiąca, zanosiłem im Komunię. Większość chorych ma około dziewięćdziesiątki, jedna pani nawet 97 lat. W drodze powrotnej pomyślałem: aby dożyć jej wieku, brakuje mi jeszcze ponad pięćdziesiąt lat. Wróciłem na plebanię, a tam kolejne wieści: „Nie żyje młody ksiądz” – mój rówieśnik. Rozmyślałem też, widząc wiarę tych chorych – jak zachowali ją do sędziwego wieku. Z jaką ufnością zwłaszcza panie mówią o wierze, jaką daje im siłę, z jaką wdzięcznością o tych, którzy im pomagają. Wracam, a tu artykuł o odejściu księdza. Panie Jezu, proszę: „Przymnóż nam wiary.” Proś Jezusa o wiarę – choćby najmniejszą, jak ziarnko gorczycy. Może myślisz, że to zbyt mało. Ale wystarczy. Ona się rozwinie. Trzeba tylko od czegoś zacząć. Długo dziś siedziałem, zanim napisałem pierwsze słowo tego rozważania. A później – samo poszło. Tak też jest z wiarą: proś „Przymnóż nam wiary”, a Bóg da – i to w obfitości, często przewyższając twoje oczekiwania.

Oglądaj

Brak wideo dla tego rozważania.

Co dalej?