Rozważanie do Ewangelii na 25 września 2025 (Łk 9,7-9).
25 września 2025 Czwartek XXIV tydzień zwykły
Łk 9,7-9
Tetrarcha Herod usłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Jezusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że Eliasz się zjawił; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. Lecz Herod mówił: „Ja kazałem ściąć Jana. Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?” I chciał Go zobaczyć.
Ilustracja
*Ilustracja podglądowa, wygenerowana za pomocą AI
AudioSłuchaj na stronie
Rozważanie do Ewangelii w formie audio.
Brak pliku audio dla tego rozważania.
Rozważanie
Od zaciekawienia do spotkania z Jezusem.
Rozważanie z:
25 września 2025 · Łk 9,7-9
Kilka dni temu pisałem, że kościoły coraz bardziej pustoszeją.
Wspominałem o ludziach, którzy kiedyś przychodzili na Mszę Świętą nawet ochoczo, a dziś nie mają najmniejszego zamiaru zajrzeć do świątyni. Smutna rzeczywistość sekularyzującego się społeczeństwa polskiego.
Tymczasem dzisiaj – niejako w kontraście wobec tych, którzy stracili zainteresowanie sprawami wiary – spotykamy człowieka żywo zaciekawionego osobą Jezusa. Oczywiście Tetrarcha Herod nie był człowiekiem wierzącym w Boga, jednak „gdy usłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Jezusa, był zaniepokojony”. Tak bardzo zaintrygowała go postać Jezusa, że „chciał Go zobaczyć”. Pytał doradców: „Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?”.
To zaintrygowanie, ciekawość osobą Jezusa, bywa często pierwszym krokiem ku wierze – ku jej poznaniu, a także ku jej pogłębieniu. Najgorzej, gdy katolik osiądzie na laurach: już wszystko wiem. Nic go nie intryguje, nie szuka, nie stawia pytań, nie dopuszcza wątpliwości.
„Jak to? Co ksiądz pisze?! Powątpiewa? Tak nie wolno!”
Wolno, a nawet trzeba. Wątpliwości i pytania są naturalną drogą dojrzewania wiary. Jeśli już nie pytasz, nie szukasz – może twoja wiara leży odłogiem. Może zatrzymała się w miejscu dziesięć, dwadzieścia lat temu, a może została tylko ta dziecięca, komunijna.
Jeśli idziesz drogą wiary, chodzisz do kościoła – spytaj siebie: czy się rozwijasz? Czytasz, pytasz, modlisz się, medytujesz, pogłębiasz więź z Bogiem?
Jeśli jesteś daleko, jeśli droga do kościoła ci zarosła – spytaj siebie: czy jeszcze coś cię intryguje, czy masz w sobie jakiś niepokój, wrodzoną ciekawość? Nie daj Boże, abyś zasklepił się i zabetonował już na stałe.