Jadąc wczoraj samochodem, słuchałem wiadomości w Radiu Zet. Podawano, że polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski wyrusza w trasę po Polsce, odwiedzając kilkanaście uczelni i szkół. Chwilę później sam, wyraźnie podekscytowany możliwością spotkania ze studentami i uczniami, opowiadał o tym, podkreślając: „ba, najlepsze pytania, takie techniczne i pełne autentycznej ciekawości, zadają dzieciaki” 1.
Dzisiaj, gdy rozważam Ewangelię o dwunastoletnim Jezusie rozprawiającym z uczonymi w Piśmie, te słowa do mnie wróciły. Dotychczas wyobrażałem sobie tę scenę tak, że młody Jezus siedzi pośród nauczycieli, przysłuchuje się im i zadaje pytania, a wszyscy są zdumieni Jego mądrością: „Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.” Miałem wrażenie, że to On raczej ich pouczał, niż oni Jego.
A jednak warto spojrzeć na to głębiej. Jezus był Bogiem, ale równocześnie wzrastał w swojej ludzkiej naturze. Nie zawsze od razu wszystko wiedział. Wolę Ojca rozeznawał stopniowo, modlił się przed wyborem Apostołów, szukał i pytał.
Dziś mam pewność, że dwunastoletni Jezus zadawał pytania właśnie z taką autentyczną ciekawością, jak wspomniane przez astronautę dzieci. Uwielbiam, gdy uczniowie w szkole pytają, dociekają, drążą temat. Młodość ma to do siebie, że niesie w sobie pasję i szczere pragnienie poznawania prawdy.
Może jesteś rodzicem, dziadkiem, nauczycielem, starszym bratem… i czasem irytują cię pytania dzieci: „A dlaczego? A po co?” albo młodzieży: „A dlaczego nie mogę?” Wtedy przypomnij sobie, że i ty kiedyś tak pytałeś. Szukałeś prawdy, sprawdzałeś granice, pragnąłeś autentyczności.
To jest piękne! Oby ta pasja w tobie nie zgasła. Obyś nie stał się obojętny, wyzuty z marzeń i większych pragnień.
Tak jak młody Jezus pytał, chciał poznawać i dochodził do prawdy – tak i ty szukaj Boga, prawdy i swojej drogi. Amen.
1 – cytat: Radio Zet, Wiadomości 16.09.2025, 19:00, Radio Zet.