Krzyż – narzędzie wykonywania kary śmierci, które dzięki Jezusowi stało się narzędziem naszego zbawienia.

Krzyż – narzędzie wykonywania kary śmierci, które dzięki Jezusowi stało się narzędziem naszego zbawienia.

Ewangelia na dzień – 14 września 2025 (J 3,13-17)

Tekst Ewangelii

14 września 2025 Niedziela Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

J 3,13-17

Jezus powiedział do Nikodema: „Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił, Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.

Słuchaj

Rozważanie do Ewangelii w formie audio.

Brak pliku audio dla tego rozważania.

Czytaj

Rozważanie z:

Krzyż – narzędzie wykonywania kary śmierci, które dzięki Jezusowi stało się narzędziem naszego zbawienia.

W Gnieźnie od kilku dni trwa XII Zjazd Gnieźnieński, w tym roku pod hasłem „Odwaga pokoju. Chrześcijanie razem dla przyszłości Europy”. To szczególne wydarzenie ekumeniczne i społeczne. Wczoraj przed południem uczestniczyłem w warsztatach prowadzonych przez o. Macieja Biskupa i panią Katarzynę Cholewę pt. Uważność. Przebaczenie. Pojednanie. Swoją drogą wykład i warsztaty były świetne, z pewnością jeszcze do tych tematów wrócę. Byłem tam z kolegą księdzem. Po obiedzie postanowiliśmy poszukać kaplicy. Spotkania odbywały się w budynkach I Liceum Ogólnokształcącego w Gnieźnie i Muzeum Początków Państwa Polskiego. Kaplica znajdowała się w dużej auli muzeum, więc oczywiście nie było w niej tabernakulum. Zresztą samo spotkanie miało charakter ekumeniczny, posługiwano się chociażby Biblią Ekumeniczną (wspólny przekład Pisma Świętego dla jedenastu Kościołów działających w Polsce – katolickiego, prawosławnych i protestanckich). Weszliśmy się pomodlić. Były krzesła, klęczniki karmelitańskie (w stylu ławeczek), a w centrum – Krzyż Taizé. Po wyjściu z kaplicy olśniło mnie: krzyż jest wspólny! W przeddzień Święta Podwyższenia Krzyża Świętego modliłem się przy samym krzyżu. W kościele naturalnie zwracam się ku tabernakulum. Tu był tylko krzyż – bo on jest wspólny. Może to trochę przydługi wstęp, ale chciałbym, abyście poczuli ten klimat. To przypomnienie o krzyżu, który nas łączy i nadaje nam chrześcijańską tożsamość. Oczywiście nie od początku chrześcijaństwa tak było. Samo wydarzenie krzyża – śmierci Jezusa – kształtowało wspólnotę Kościoła, jednak sam symbol początkowo nie był powszechny. Niektórzy z nas mają naklejki w kształcie ryby na autach – ICHTYS. To był pierwszy znak rozpoznawczy chrześcijan. Dlaczego? Krzyż był narzędziem tortur i wykonywania kary śmierci. Widziano go zbyt często – na wjazdach do miast, na wzniesieniach. Na krzyżach ginęli bliscy, członkowie rodzin, współwyznawcy. Krzyż bolał, budził lęk i przerażenie. Dziś może tego nie czujemy – krzyż wielu spowszedniał. Krzyże wiszą w domach, szkołach, stoją przy drogach, a pasyjka często nie oddaje w pełni cierpienia Jezusa. W Ujściu, które już za kilka miesięcy zostanie ogłoszone Sanktuarium Najdroższej Krwi Pana Jezusa mamy relikwie krzyża. Dzisiaj, całą niedzielę będzie można je uczcić przed ołtarzem. To niesamowite szczęście – tu, w naszej parafii, obcować z drzewem, na którym umarł Jezus. Pamiętajmy: krzyż był narzędziem wykonywania kary śmierci. Później ludzkość udoskonalała te narzędzia – pale, szubienice, gilotyny, aż po krzesło elektryczne. Dziś większość cywilizowanych krajów odchodzi od kary śmierci, jednak przez wieki była ona postrzegana jako największa kara, jaką można wymierzyć człowiekowi. Można kogoś skazać na więzienie czy ciężkie prace, ale odebranie życia jest czymś absolutnie ostatecznym. Nic nie jest człowiekowi cenniejsze niż życie, a jednak społeczności uważały, że mogą je odebrać największym zbrodniarzom. Teraz wróćmy do śmierci Jezusa. Widzimy, czym był krzyż – miał zadać ostateczny cios, pozbawić życia, wymazać Jezusa z historii świata. Doprowadziły do tego intrygi przełożonych synagogi, niepewność i zaszantażowanie Piłata, a także – w perspektywie wiary – ogromna nienawiść szatana. W tych ludzkich planach działał złych duch. Wszystko się udało – ukrzyżowany Jezus umiera. Nie do końca – na szczęście plan się nie powiódł. Patrząc po ludzku, Jezus został zabity. Patrząc w perspektywie zbawienia – Jezus oddał życie. Różnica kolosalna. Jezus, podejmując mękę, zmierza ku śmierci dobrowolnie – tak rozeznał wolę Ojca. Dziś w Ewangelii słyszymy, jak Jezus mówi do Nikodema: „Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”. Tak Jezus rozeznał swoje posłannictwo i w ten sposób dopełnił dzieła zbawienia. Gdy dziś patrzysz na krzyż, pamiętaj, czym jest – narzędziem śmierci, które dzięki Jezusowi stało się narzędziem naszego zbawienia. Patrząc na krzyż, dziękuj Jezusowi za podjęcie męki – woli Ojca i za to, że „świat został przez Niego zbawiony”. Amen. Poniżej znajduje się zdjęcie relikwiarza Krzyża Świętego z parafii pw. św. Mikołaja w Ujściu.

Oglądaj

Brak wideo dla tego rozważania.

Co dalej?