Otrzymując łaskę wiary, nie stałeś się przyjacielem Boga tylko na chwilę. Nieraz grzech nas przytłoczy i zniechęci, wtedy łatwo zwiesić głowę i patrzeć w ziemię. Łatwo ograniczyć się do chwilowych pragnień, zapomnieć o ideałach, odpuścić sobie.
Jezus, odpowiadając dziś saduceuszom, wskazuje na całkowitą nieadekwatność ich wyobrażeń do rzeczywistości nieba. Myślą kategoriami ludzkimi, naszych ziemskich więzi: „czyją żoną będzie?”.
Jezus zdecydowanie podkreśla naszą wieczną relację z Bogiem. Nie jakąś ogólną z boskim Absolutem, bezduszną Istotą. Mówi o Bogu „Abrahama, Izaaka i Jakuba”. Mówi o Bogu osobowym, który wybrał ciebie po imieniu.
Bóg zna Twoje imię. Chociaż upadasz, mimo wszystko kocha cię na wieki.