Gdybyś za minutę miał umrzeć... Nieprawdopodobne? A jednak się wydarzyło.
Zanim przejdziemy do tekstu biblijnego, wydarzenie z minionej soboty, 17 października 2026 roku. Wiele stron o tym pisało, w mediach był ten temat poruszany, nawet taki filmik krąży z momentu śmierci księdza.
Wyobraźcie sobie, ksiądz Patricio Alfredo Sánchez Molinari z Ekwadoru odprawiał Mszę Świętą i minutę wcześniej mówił o tym, że ludzie mają być gotowi na śmierć, bo przyjdzie niespodziewanie. Dosłownie za chwilę runął krzyż, który stał za nim. Był źle umocowany, uderzył go w głowę. Widać na filmie, jak ksiądz pada za ołtarzem. Wierni, oszołomieni, nie wiedzą, co się dzieje, podbiegają do niego i okazuje się, że ksiądz zginął.
Minutę wcześniej mówił o niespodziewanej śmierci.1
Dzisiaj Jezus mówi o tym, że my też mamy być gotowi. Dosłownie jest to tekst z 40. wersetu:
„Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.
Czyli ta zapowiedź niespodziewanej śmierci.
Tutaj święty Beda Czcigodny, jeden z Ojców Kościoła, pisze tak:
„Pan nauczał wszystkich w poprzedniej przypowieści dwóch rzeczy: że przyjdzie nagle oraz że powinni być gotowi i oczekiwać Go”.2
Zobaczmy, czyli mamy być gotowi, tak jak ten ksiądz, który zapowiadał niespodziewaną śmierć. Raczej się nie spodziewał, że minutę później już sam stanie przed Panem Bogiem, ale tak się wydarzyło. Wiele mamy sytuacji, w których śmierć przychodzi niespodziewanie.
Teraz to, na co zwróciłem uwagę. Beda Czcigodny mówi o poprzedniej przypowieści. Zobaczmy, Piotr dalej pyta:
„Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?”
To jest słuszne pytanie, ponieważ zwraca nam uwagę na to, jak ważne jest czytanie Pisma Świętego w kontekście. Bo de facto dzisiaj nie usłyszymy tej przypowieści. Dzisiaj jest środa, a ona była czytana we wtorek, jest tutaj wcześniej.
Obecny tekst ze środy jest czytany dopiero od tego momentu, czyli: „To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział...” i tak dalej.
A wcześniejsza przypowieść, do której może odnosić się Piotr, to jest ta, która była wczoraj, o sługach czuwających, aż pan przyjdzie z uczty weselnej. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi słudzy, którzy będą na niego czekać.
To było we wczorajszym rozważaniu.
Czyli zobaczmy, nie wystarczy tylko posłuchać tej Ewangelii, która jest w kościele, ale trzeba zgłębić te teksty. Bo święty Piotr pyta:
„Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?”
Ale my w kościele tej przypowieści dzisiaj nie usłyszymy.
To jest jedna rzecz, czyli ta niespodziewana śmierć, która może przyjść w każdej chwili. Trzeba po prostu być tego świadomym, bo nikt z nas tego nie przewidzi.
Druga myśl, też myślę, że taka dobra, już na zakończenie.
Święty Cyryl Aleksandryjski pisze:
„Naśladujmy więc błogosławionego Piotra, owego wybranego ucznia, wiernego zarządcę i prawdziwego wierzącego, który usłyszawszy, jak Chrystus mówi coś bardzo pożytecznego dla ich dobra, prosił, aby mu to wyjaśniono, i nie pozwolił, by słowa te przeminęły, ponieważ jeszcze nie zrozumiał ich jasno”.3
To jest po prostu świetne zachowanie Piotra. Czegoś nie zrozumiał i prosi o objaśnienie.
Bo jakże często jest tak, że są jakieś instrukcje, są szkolenia, ktoś coś tłumaczy, ludzie między sobą gadają: „Ja nie wiem, o co tam chodzi”.
„Czy są pytania?”
„Nie, nie ma”.
Wszyscy się rozchodzą i później nie wiedzą, co się dzieje.
Tak samo jest czasami z głoszeniem Ewangelii. Ksiądz coś mówi czy opowiada, czy katecheta, czy ksiądz na kręgu biblijnym.
„Są pytania?”
„Nie ma”.
Później ludzie czegoś nie wiedzą, nie dopytają. Więc warto iść tutaj za świętym Piotrem. To jest taki dobry przykład dzisiaj. Czegoś nie zrozumiał i pyta wprost:
„Objaśnij nam, do kogo to mówisz?”
Tu już nie będę się dalej zagłębiał, ale jeden z Ojców Kościoła też mówił, że tam najprawdopodobniej chodzi o tę nagrodę z poprzedniej, wczorajszej przypowieści, gdzie ten pan wraca i później usługuje tym sługom, zamiast być obsługiwanym przez nich. Ale to już jest tylko jedna taka interpretacja, którą znalazłem.
Czyli z dzisiejszej Ewangelii: czuwajcie, bo widzicie, można nawet za minutę zginąć.
Tu mam nadzieję, że mi nic na głowę nie spadnie, ale to nie są żarty, naprawdę.
Pomódlcie się też za tego księdza o wieczny odpoczynek, żeby Pan Bóg przyjął go do chwały nieba, skoro był Jego kapłanem i Mu służył.
1 Aleksandra Strzedzińska, „Ksiądz zginął przygnieciony krzyżem. Ujawniono jego ostatnie słowa z mszy”, Fakt, 19 października 2026 r. – artykuł źródłowy.
2 Św. Beda Czcigodny, Komentarz do Ewangelii św. Łukasza, do Łk 12,41, cytowany w Catena Aurea – tekst źródłowy.
3 Św. Cyryl Aleksandryjski, Komentarz do Ewangelii św. Łukasza, homilia 93 – tekst źródłowy.