Dodaj rozważania.pl do preferowanych źródeł w Google G Dodaj do preferowanych źródeł
Rozmiar tekstu:
Ewangelia na dzień

Odsłuchaj Ewangelię:

Święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała

J 1, 47-51

Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: "Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu". Powiedział do Niego Natanael: "Skąd mnie znasz?" Odrzekł mu Jezus: "Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym". Odpowiedział Mu Natanael: "Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!" Odparł mu Jezus: "Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to". Potem powiedział do niego: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego".
Ilustracja
Nie o bezgrzeszność chodzi, ale o brak podstępu. – ilustracja do rozważania biblijnego na 29 września 2026 – J 1, 47-51
Audio Słuchaj na stronie

Rozważanie do Ewangelii w formie audio.

Rozważanie

Nie o bezgrzeszność chodzi, ale o brak podstępu.

Rozważanie z: 29 września 2026 · J 1, 47-51

Nie o bezgrzeszność chodzi, ale o brak podstępu.

Zobaczmy, dzisiaj, gdy Natanael przychodzi do Jezusa, ten wita go słowami: „Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”.1

Posłużę się dzisiaj interpretacją świętego Augustyna, jednego z Ojców Kościoła. On mówi tak: „Czyżby nie miał grzechu? Czyżby nie był chory? Czyżby nie potrzebował lekarza? Bynajmniej”.2

Tu możemy się zdziwić, dlaczego w ten sposób Augustyn go przedstawia. Ale nie oszukujmy się: nie ma ludzi bez grzechu. Każdy z nas popełnia grzechy. Natanael tym się różnił, że jakoś tego nie ukrywał. Wewnętrznie był spójny, był otwarty.

Stąd Jezus, widząc go pod tym drzewem figowym – do czego jeszcze wrócę, bo to jest piękny symbol – mówi, że to jest prawdziwy Izraelita. Dostrzegł w nim tę wewnętrzną spójność, otwartość i całkowity brak podstępu, czyli otwartość na Chrystusa.

Myśl Augustyna można więc oddać tak: Jezus nie mówi o człowieku, w którym nie ma grzechu, ale o takim, w którym nie ma podstępu.

Co jest ważne? Dalej Augustyn mówi: „Jeśli więc nie było w nim podstępu, lekarz uznał go za uleczalnego, nie za zdrowego”.3

To mi się podoba: za uleczalnego. Czyli ten brak podstępu to jest ukazanie: jestem człowiekiem grzesznym, ale Ty możesz mnie uzdrowić. O taką relację chodzi z Panem Bogiem.

Teraz już przejdę do obrazu drzewa figowego. Tu Augustyn przypomina: „U początków rodzaju ludzkiego Adam i Ewa, gdy zgrzeszyli, sporządzili sobie przepaski z liści figowych; liście figowe oznaczają więc grzechy”.4

Jest w języku polskim takie powiedzenie: „listek figowy”. Chodzi o to, żeby czymś zasłonić to, czego nie chcemy pokazać, żeby chociaż ten listek figowy został, żeby nie stanąć w całkowitej otwartości. Tak mówimy w języku polskim.

Zobaczmy teraz: Adam i Ewa – oczywiście w obrazie biblijnym – biorą te liście figowe, splatają sobie przepaski, a później idą ukryć się przed Panem Bogiem. Pan Bóg ich szuka, oni nie chcą wyjść, schowali się, bo rozumieją swój grzech, rozumieją swoją nagość.

Natomiast Natanael wychodzi spod drzewa figowego i przychodzi do Jezusa. Rozmawia z Nim w otwartości, w szczerości serca.

Czyli tutaj mamy taki obraz – to już nie święty Augustyn, ale ja tak to rozumiem – człowieka, który nawet zdejmuje ten listek figowy przed Panem Bogiem, bo chce stanąć w całej prawdzie. Chce pokazać: no, taki jestem.

Wracając do świętego Augustyna: jestem człowiekiem grzesznym. Taka jest moja ludzka kondycja. Ale nie w tym duchu, jak niektórzy mówią: „Taki mnie, Panie Boże, stworzyłeś, takim jestem, takim mnie masz”. Nie.

Jestem człowiekiem grzesznym, bo doświadczam swojej ludzkiej ułomności, słabości, ale przychodzę, staję przed Tobą, żebyś mnie uleczył, żebyś mnie prowadził.

To jest ten cały trud, który podejmujemy podczas spowiedzi. Jakże często trudno jest iść po raz kolejny, klęknąć przy kracie konfesjonału, wyznać grzech. Już myśleliśmy, że będzie dobrze, że będziemy jak aniołowie, bezgrzeszni, a tu grzech się pojawia. Grzech czasami wraca, nawet po latach, i znowu człowiek czuje się jakoś zdołowany.

Ale właśnie wtedy nie chodzi o to, że Chrystus chce nas zobaczyć bezgrzesznymi. On chce nas zobaczyć prawdziwymi. Chce zobaczyć nas bez podstępu, takich, którzy potrafią jak Natanael wyjść i stanąć przed Nim w prawdzie oraz wyznać: „Ty jesteś Synem Bożym”.5

Niech to dzisiejsze rozważanie dodaje nam takiej odwagi, bo grzeszy każdy.

Podczas liturgii pogrzebowej często pojawia się w modlitwie taki zwrot: „odpuść mu grzechy, które popełnił z ludzkiej ułomności”.6 Szczerze mówiąc, zawsze mnie to porusza, bo też sobie myślę, ile tych grzechów człowiek z własnej ułomności popełnia. Popełniam ja, popełnia każdy.

Ważne, żeby tym się nie zrażać, ale żeby przychodzić bez podstępu, bez udawania, do Chrystusa, żeby On nas podnosił i prowadził.

Przypisy:

  1. J 1,47.
  2. Św. Augustyn, In Ioannis Evangelium Tractatus, VII, 18; tłum. własne z łaciny.
  3. Św. Augustyn, In Ioannis Evangelium Tractatus, VII, 18; tłum. własne z łaciny.
  4. Św. Augustyn, In Ioannis Evangelium Tractatus, VII, 21; tłum. własne z łaciny; por. Rdz 3,7.
  5. J 1,49.
  6. Obrzędy pogrzebu dostosowane do zwyczajów diecezji polskich, modlitwa za zmarłego.

Gorąco polecam rozważanie z ubiegłego roku: Gdy Jezus spojrzy na twoją modlitwę – co zobaczy?

Wideo Oglądaj na YouTube

Komentarz do Ewangelii w formie wideo.

Wideo: Nie o bezgrzeszność chodzi, ale o brak podstępu. Otwórz na YouTube

Co dalej?