Jest grono osób, które bardzo lubią się poświęcać dla innych. Niestety część z nich ma coś takiego, że czuje wręcz przymus bycia ciągle do dyspozycji. Gdy taka osoba nie może komuś pomóc, czuje dyskomfort. Gdy natomiast pomoże i mogłaby być z siebie zadowolona, czuje pewien wewnętrzny niepokój. Niezrozumienie swojego świata uczuć prowadzi do poczucia winy – jak to, przecież to był mój obowiązek pomóc, a ja czuję się dobrze, że pomogłem, coś jest nie tak. Właśnie wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Czasami nie doświadczamy ludzkiej wdzięczności. Jezus mówi, że po wykonanej pracy uczniowie powinni powiedzieć – „słudzy nieużyteczni jesteśmy”. Często, czyniąc dobro, głosząc Ewangelię, nie usłyszysz nawet „dziękuję”.
Twojego wewnętrznego poczucia zadowolenia z dobrze wykonanej pracy jednak nikt ci nie zabierze. Nie odbieraj więc go sobie samemu. Masz pełne prawo czuć satysfakcję, dobrze przeżyta nie prowadzi do pychy, a bardzo uskrzydla do dalszego działania.