Po śmierci Jezusa znalazł się dobry człowiek – Józef, będący członkiem Wysokiej Rady, który pochował ciało. Wczoraj tradycyjnie większość z nas odwiedziła groby swoich bliskich. Było wiele zniczy, kwiatów i, mam nadzieję, nie mniej modlitwy.
Mnóstwo osób było wczoraj na cmentarzach. Wyczytałem w jednym z artykułów – różna jest jakość odwiedzin cmentarzy, nieraz niewiele tam modlitwy, jednak jedno, co jest na pewno, to świadomość, że przemijamy. Dosyć mocno mnie ta uwaga uderzyła, wiemy, że umrzemy, nikt nie udaje, że jest inaczej. Słysząc doniesienia o różnych wypadkach, widzimy, jak cienka granica dzieli nas od przejścia na drugą stronę, jak bardzo kruche jest życie człowieka. Kiedyś, miejmy nadzieję, pomodlą się za nas. Teraz my pamiętajmy o tych, którzy odeszli przed nami.
Wszystkim możemy podarować bezcenny dar – naszą modlitwę. Pamiętajmy o zmarłych, dziś i w ciągu roku.