Człowiek dojrzały to taki, który odkrywa w swoim życiu powinności. Nie kieruje się w życiu jedynie minimalizmem i zewnętrznymi nakazami – to musi zrobić, a tamtego już nie. Samodzielnie odkrywa swoje powołanie i podejmuje je. Samodzielnie odkrywa powinności, które go wzywają do zajęcia konkretnego stanowiska, do podjęcia konkretnego działania. Chociaż bardzo często kosztuje to wiele wysiłku, pracy, wyrzeczeń, niejednokrotnie bez wyraźnej gratyfikacji, osoba taka trwa i działa. Nie zraża się ani niepowodzeniami, ani częstym niezrozumieniem ze strony innych.
Dzisiaj widzimy Jezusa zmierzającego do Jerozolimy. Ostrzegają Go: „Nie idź tam! Ratuj się! Herod chce Cię zabić!”. Jezus idzie. Nie przestraszył się. Ma konkretną misję do wykonania. Jezus wiedział, co Go czeka, jednak odkrył tę powinność, która stała się Jego drogą dla naszego zbawienia.
Odkrywaj powinności, do których wzywa cię Bóg. Zadania, których nikt inny nie podejmie. Dobro, które może zostać zrealizowane lub zaniedbane.